Oto samochód za 1,63 mln złotych!

Jakiś czas temu informowaliśmy, że we Włoszech powstała właśnie współczesna wersja lancii stratos - samochodu, który wielu fanów motoryzacji uważa za najlepsze auto w historii.

Historia budowy pojazdu jest niezwykle ciekawa. Na zlecenie niemieckiego milionera - Michaela Stoscheka - właściciela firmy Brose KG (jednego z największych niemieckich wytwórców części motoryzacyjnych) - opracowaniem pojazdu, przez ostatnie dwa lata, zajmowali się styliści studia Pininfarina.

Reklama

Chociaż oryginalny stratos powstał na deskach kreślarskich pracowni Bertone, trzeba przyznać, że designerzy z Pininfariny wykonali kawał dobrej roboty. Nowe auto idealnie odwzorowuje większość cech stylistycznych poprzednika, samochód wywołuje olbrzymie emocje.

Najnowszy stratos konstrukcyjnie bazuje na ferrari f430 scuderia. Oba auta mają taką samą płytę podłogową, napędza je również ten sam silnik - 4,3-litrowy V8 o mocy 510 KM (oryginalny stratos miał silnik V6 z ferrari dino).

Ponieważ w opracowanie auta nie włączyli się inżynierowie Lancii wszystko wskazywało na to, że zbudowany kosztem 3 milionów euro pojazd pozostanie unikatową zabawką ekscentrycznego milionera. Niewykluczone jednak, że na drogi trafi niewielka, limitowana seria tych pojazdów.

Auto cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem, chęć jego zakupu wyraziło już około czterdziestu osób, które dysponują odpowiednim budżetem. Jeśli auto trafi do produkcji jego cena oscylować będzie w okolicach 400 tysięcy euro (1,63 mln złotych!). 100 tys. euro to koszt "bazowego" ferrari F430 scuderia. Przeróbka auta pochłonąć ma kolejne 300 tys. euro.

Dowiedz się więcej na temat: Ferrari | stratos

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje