Kupiłbyś nową Syrenę Sport? Jest na to szansa!

Piątek, 19 kwietnia 2013 (23:08)

W Polsce nastała właśnie moda na PRL. Coraz więcej osób przymierza się do zakupu klasyka z "epoki" - wielu młodych ludzi nie marzy dziś o ferrari czy lamborghini, lecz o Fiacie 125p lub "maluchu".

Zdjęcie

Nowa Syrena Sport /
Nowa Syrena Sport
/
Nagły rozkwit zainteresowania motoryzacyjną historią naszego kraju łatwo wytłumaczyć. Posiadanie wyśmiewanych do niedawna syreny, warszawy czy "dużego fiata" traktowane jest obecnie jako przejaw patriotyzmu. Leciwe auta przypominają o czasach, gdy bez zająknięcia można było używać słów "polski przemysł motoryzacyjny".

Właśnie ta tęsknota za motoryzacyjną potęgą, którą - prawdę mówiąc - nigdy nie byliśmy, sprawia, że miłośnicy polskich pojazdów dokonują nieprawdopodobnych czynów. W ostatnim czasie kilku domorosłym konstruktorom udało się np. odtworzyć legendarne Syreny Sport. Odbudowanie aut wyłącznie na podstawie szczątkowych dokumentów i fotografii wymagało niewyobrażalnego wręcz nakładu pracy - mimo to powstały już co najmniej dwa jeżdżące egzemplarze.

Reklama

Odbudowywanie samochodów pielęgnuje pamięć o polskiej myśli technicznej, ale rodzi też smutek i gorycz związaną z faktem, że polskie fabryki nie potrafiły odnaleźć się w wolnorynkowej rzeczywistości.

Nie wszyscy godzą się jednak na taki stan rzeczy. W głowach wielu młodych ludzi wciąż rysuje się piękny acz mało realny obraz stworzenia z Polski motoryzacyjnej potęgi. Na szczęście nie wszyscy poprzestają na marzeniach. Nie brakuje pasjonatów, którzy starają się zamienić je w czyn.

Będzie nowa Syrena Sport?

Jednym z nich jest niewątpliwie Rafał Czubaj - student Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej - który, jak wielu innych, postawił sobie za cel zbudowanie Syreny Sport. W tym przypadku nie chodzi jednak o stworzenie kolejnej repliki, lecz skonstruowanie zupełnie nowego pojazdu nawiązującego kształtem do legendarnego poprzednika.

Zdjęcie

Nowa Syrena Sport /
Nowa Syrena Sport
/

Do współpracy udało mu się namówić innych pasjonatów - kształtem karoserii zajął się Pavlo Burkatskyy, znany m.in. z projektów takich pojazdów, jak Arrinera Hussarya czy torowego samochodu wyścigowego o nazwie Stealth B7. Inspiracją było oczywiście nadwozie pierwowzoru, stworzone w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku przez Cezarego Nawrota. Nawiązania do poprzednika dostrzec można m.in. w charakterystycznym kształcie błotników, drzwi czy pojedynczym, umieszczonym w centralnym punkcie maski wlocie powietrza. W pracach nad pojazdem pomaga też grafik komputerowy - Maciej Marcinkowski.

Co ważne, chociaż - jak to zwykle w przypadku studentów bywa - twórcy auta dysponują bardzo ograniczonym budżetem, nadwozie zaprojektowano tak, by można było wprowadzić je do produkcji. Podobnie jak w poprzedniku do jego budowy posłużyć mają lekkie i wytrzymałe tworzywa sztuczne.

Problemy z funduszami

Twórcy auta nie kryją, że w obecnej sytuacji szanse na uruchomienie produkcji są znikome. Postanowili jednak, że - szukając sponsorów - postarają się dopiąć plany na ostatni guzik. Chodzi o to, by stworzyć pełną dokumentację auta, która pozwoliłaby w krótkim czasie rozpocząć jego wytwarzanie.

Zdjęcie

Nowa Syrena Sport /
Nowa Syrena Sport
/

Jak powiedział nam Rafał Czubaj, nadwozie z tworzyw sztucznych ma być montowane do zaprojektowanej własnymi siłami ramy przestrzennej. Samochód ważyć ma mniej niż 1000 kg.

Źródłem mocy może być jeden z benzynowych silników popularnych producentów. Na obecnym etapie prac twórcy auta planują zastosowanie czterocylindrowego, benzynowego, turbodoładowanego motoru o mocy około 280 KM. Pierwsze obliczenia wskazują, że tak uzbrojone auto przyspieszałoby do 100 km/h w mniej niż 5 s i mogło rozpędzić się do prędkości maksymalnej 250 km/h.

Zdjęcie

Nowa Syrena Sport /
Nowa Syrena Sport
/

Oczywiście, na tę chwilę, trudno określić kiedy - i czy w ogóle - powstanie jeżdżący prototyp auta. Studencki budżet jest niestety mocno ograniczony - trzymamy kciuki za przychylność sponsorów.

Jak myślicie, czy tego typu auto miałoby szanse na komercyjny sukces?

Na co do kina?

Artykuł pochodzi z kategorii: Prototypy

Więcej na temat:O

Zobacz również

  • Uprościć przepisy, bo i tak nikt ich nie zna

    Polski kodeks drogowy należy do najbardziej skomplikowanych w Europie. Naczelna ustawa, czy Prawo o ruchu drogowym liczy 152 artykuły, każdy z nich składa się z kilkunastu tzw. ustępów, te ustępy... więcej