Szybszy od veyrona?

Niewielka angielska firma Bristol, która już od 60 lat produkuje w małych seriach samochody sportowe, ujawniła właśnie pierwsze informacje na temat nowego modelu.

Mowa o bristol fighter T. Pojazd został oparty na produkowanym już wcześniej modelu fighter, jest jednak od niego o wiele mocniejszy.

Reklama

Według Anglików przepis na bardzo mocny samochód, który może rywalizować nawet z bugatti veyron, jest bardzo prosty.

Bierzemy lekkie nadwozie sportowego samochodu, delikatnie je modyfikujemy np. poprzez zastosowanie tylnego dyfuzora, dzięki czemu współczynnik oporu powietrza CX spada do 0.27, a następnie montujemy w nim ośmiolitrowy silnik V10 pochodzący z vipera. Potrawa jest już gotowa, ale jakoś brakuje jej smaku.... Dlatego na koniec dodajemy przyprawy w postaci... dwóch turbosprężarek. I gotowe!

W efekcie otrzymujemy samochód o mocy 1012 KM i kolosalnym momencie 1400 Nm, który zdolny jest osiągnąć prędkość maksymalną 435 km/h! Ze względów bezpieczeństwa zostanie ona jednak ograniczona do 362 km/h, co pozwoli veyronowi zachować miano najszybszego produkowanego seryjnie samochodu (jego prędkość maksymalna wynosi 407 km/h).

Warto dodać, że przy wspomnianych 362 km/h prędkość obrotowa silnika wynosi zaledwie 4500 obr/min.

W fighterze T zastosowano sześciobiegową przekładnię (veyron ma siedem biegów), co odbiło się negatywnie na przyspieszeniu. Bristol osiąga 100 km/h po 3.5 s, czyli ponad sekundę później niż bugatti.

Pierwsze bristole fighter T trafią do klientów we wrześniu przyszłego roku.

Dowiedz się więcej na temat: sportowe | prędkość | samochody sportowe | Bristol

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje