Prawie najszybszy na świecie!

Mamy "prawie-lidera" klasyfikacji pt. najszybszy samochód z homologacją drogową.

Pojazd o nazwie 9ff GT9 został przygotowany przez niemiecką firmę tuningową specjalizującą się przeróbkach samochodów Porsche. Nic dziwnego, że zbudowano go na bazie modelu 911 GT3.

Reklama

Modyfikacje były jednak potężne. Zacznijmy od silnika. Czterolitrowa jednostka typu bokser została umieszczona centralnie i otrzymała dwie turbosprężarki, dzięki czemu moc wzrosła aż do 987 KM. Rozstaw osi zwiększono o 30 cm, mocnym zmianom uległo również nadwozie, w którym tak naprawdę ciężko doszukać się genów Porsche.

Mimo większej długości tunerowi udało się również ograniczyć masę pojazdu. 1326 kg to o 70 kg mniej niż w oryginale.

Podczas próby bicia rekordu, którą przeprowadzono na torze testowym Papenburg GT9 uzyskał prędkość maksymalną 409 km/h. To o 1 km/h mniej niż zapowiadano, jednak o 3 km/h więcej niż wynosił wynik uzyskany przez bugatti veyron! To wystarczyło, by Niemcy ogłosili wyprodukowanie nowego najszybszego samochodu świata. Tyle tylko, że zapomnieli o amerykańskiej konstrukcji o nazwie SSC Ultimate Aero, która podczas wpisanych do księgi rekordów Guinessa prób osiągnęła prędkość 411 km/h.

Co ciekawe, 9ff GT9 będzie można kupić. Do uzyskania homologacji drogowej konieczne jest bowiem wyprodukowanie przynajmniej 20 egzemplarzy samochodu i tyle właśnie ma powstać. Klienci będą mogli wybrać m.in. kolor tapicerki, zaś lista opcji obejmuje m.in. system grający, nawigację i klimatyzację. Cena nie jest znana, szacuje się ją na pół milion euro.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje