Pierwsze nowe auto legendarnej marki. Kto ją pamięta?

Na początku marca Renault ogłosiło, że zamierza przystąpić do tegorocznego 24-godzinnego wyścigu w Le Mans, a także całej serii European Le Mans Series (ELMS).

Teraz Francuzi pokazali swoją wyścigową broń.

Reklama

W Le Mans wystąpi zespół o nazwie Signatech-Alpine. To oznacza powrót należącej do Renault marki Alpine na tory wyścigowe po 35 latach nieobecności. To również przygotowanie do powrotu na rynek samochodów drogowych, który planowany jest na 2016 rok.

W 1978 roku Alpine-Renault A442B okazał się najszybszym samochodem w wyścigu Le Mans 24, co we Francji było prawdziwym świętem. Jednak później Alpine zniknęło najpierw z wyścigów, a potem w ogóle z samochodowego świata.

Teraz marka wraca do rywalizacji, a jej bronią ma być opracowany wspólnie z Nissanem bolid o nazwie N°36.

Podwozie pojazdu zostało opracowane przez Alpine, z kolei silnik V8 o mocy 500 KM pochodzi od Nissana. Napęd przekazywany jest na koła tylne za pośrednictwem sześciostopniowej sekwencyjnej skrzyni biegów. Oleje i płyny hydrauliczne dostarczył Total, hamulce - Brembo, opony - Michelin. Pojazd waży 900 kg i może osiągnąć prędkość 330 km/h.

Zespół Signatech-Alpine zamierza przygotować tylko jeden samochód. W eliminacjach ELMS za jego kierownicą usiądą Nelson Panciatici i Pierre Ragues, a podczas 24-godzinnej rywalizacji w Le Mans dołączy do nich Tristan Gommendy.

Nowy bolid po raz pierwszy pojawi się na torze już jutro, gdy na torze Paul Ricard odbędą się oficjalne testy serii ELMS. Pierwszy start zaplanowano na 13 kwietnia na Silverstone, gdy odbędzie się pierwsza eliminacja ELMS. Natomiast 24-godzinny wyścig na Le Mans zaplanowano na 23 czerwca.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje