Lotus - konkurent pandy!

Jaguar z nadwoziem kombi, Subaru z silnikiem Diesla i S klasa z czterema cylindrami. Gdy wydaje się, że w motoryzacji nic nas już nie zaskoczy pojawia się kolejny dziwny pomysł.

Co powiecie np. na lotusa, którym młode matki mogłyby wozić swoje dzieci do przedszkola?

Reklama

To nie żart. Firma poinformowała właśnie, że wzorem modelu cygnet od Aston Martina, również Lotus będzie miał w swojej ofercie niewielkie autko miejskie. Auto będzie produkcyjną wersją pojazdu lotus city car concept, który zobaczyć można było na salonie samochodowym w Paryżu.

Dany Bahar - szef Lotusa - ujawnił, że samochód opracowywany jest wspólnie z malezyjską firmą Proton (właścicielem Lotusa) oraz jeszcze jednym producentem, którego nazwy Bahar nie zdradził. Docelowo na bazie projektu powstaną trzy odmiany auta: malezyjska - pod marką Proton, sportowa - Lotus, i "europejska" produkowana przez trzeciego wytwórcę.

Wiadomo, że nowy miejski lotus otrzyma trzydrzwiowe, jednobryłowe nadwozie, w którym pomieści się do czterech osób. Zgodnie z panującą modą, pojazd napędzany będzie przez układ hybrydowy. Pojemność akumulatorów to 18,6 kWh, w rolę generatora prądu wcieli się 1,2-litrowa jednostka o mocy 35 kW, która pracować może na benzynie, etanolu i metanolu (ta sama, którą zastosowano w projekcie LimoGreen Jaguara). Maksymalna moc układu napędowego to 168 kW (228 KM), maksymalny moment obrotowy to 240 Nm.

Chociaż samochód nie należy do lekkich (masa własna określona została przez Lotusa na "mniej niż 1400 kg"!) osiągi autka są całkiem przyzwoite. Setka pojawia się na prędkościomierzu po 9 sekundach, prędkość maksymalna to 170 km/h. Do dozwolonych w obszarze zabudowanym 50 km/h samochód przyspiesza w 4,5 sekundy. Co ważne - jak przystało na Lotusa - moc przenoszona będzie na koła osi tylnej.

Orientacyjne ceny nowego autka nie są jeszcze znane. Samochód pojawić ma się na brytyjskim rynku w październiku 2013 roku.

Dowiedz się więcej na temat: Nie | Lotus

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje