Kolejna nowość od Jeepa

W 2007 roku amerykański Jeep zaprezentował zupełnie nowy pojazd o nazwie compass.

Jego zadaniem było rywalizowanie głownie z niewielkimi - jak na amerykańskie standardy - japońskimi SUV-ami pokroju toyoty RAV-4 czy hondy CR-V.

Reklama

Mimo odważnej stylistyki i całkiem niezłego wyposażenia - "baby jeep" spotkał się z raczej umiarkowanym przyjęciem. Fani marki nie mogli wybaczyć mu wybitnie szosowego charakteru (podstawowa wersja na rynku amerykańskim miała napęd na przednie koła), słabe wyniki sprzedaży w Europie to wynik bardzo skromnej palety jednostek napędowych.

Po premierze nowej generacji grand cherokee, styliści Jeepa postanowili zająć się również compassem. W tym przypadku mówić można o prawdziwej rewolucji, samochód zmienił się nie do poznania. Okrągłe reflektory nawiązujące do legendarnego willysa ustąpiły miejsca nowym, prostokątnym lampom, nowy pas przedni sprawił, że niewielkie auto mocno upodobniło się do dużego "granda". Pojazd otrzymał również nowe światła tylne, które teraz wykonane są w technologii LED.

Zmiany stylistyczne to jednak nie wszystko. Compass otrzymał zmodyfikowane wnętrze, do wykończenia którego użyto materiałów o znacznie wyższej jakości.

Inżynierowie Jeepa dokonali też niewielkich poprawek w nastawach zawieszenia, które wpłynąć mają na polepszenie trakcji. Modernizacjom poddano układ kierowniczy, tak by zapewnić kierowcy lepsze czucie drogi.

Niestety, ortodoksyjni fani wciąż mają pewne powody do narzekań. Podstawowa wersja, przynajmniej na rynku amerykańskim, wciąż oferowana będzie z napędem jedynie na przednie koła. Taki zabieg jest jednak dobrze przemyślany - chodzi o obniżenie średniego zużycia paliwa, z którym - wbrew pozorom - Amerykanie już również się liczą.

Samochód - podobnie jak poprzednia generacja - oferowany będzie wyłącznie z rzędowymi, czterocylindrowymi jednostkami napędowymi. Podstawowa - o pojemności dwóch litrów - rozwija moc 158 KM i dysponuje momentem obrotowym 198 Nm. Większa - o pojemności 2,4 l - dostarcza moc 172 KM i wyposażona jest w system zmiennych faz rozrządu. W zależności od wersji, pojazd wyposażony może być w pięciostopniową ręczną, lub bezstopniową, automatyczną skrzynię biegów.

Samochód dostępny jest już w amerykańskich salonach. Podstawowa wersja - sport - z napędem na przednią oś kosztuje od 19 295 dolarów. Auto z napędem 4x4 producent wycenił na co najmniej 20 995 dolarów.

Na razie nie wiadomo, czy i kiedy nowy compass pojawi się na Starym Kontynencie. W ofercie brakuje bowiem preferowanej przez Europejczyków wysokoprężnej jednostki napędowej. Poprzednia generacja oferowana była z dostarczanym przez Volkswagena dwulitrowym TDI, korzystającym jeszcze z technologii pompowtryskiwaczy, jednak ten silnik nie spełnia już norm emisji spalin.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje