Skoda Rapid TDI. Gdy chcesz jeździć niemal za darmo

Czas mija, a nasza testowa Skoda Rapid bezproblemowo nawija na kołach kolejne kilometry.

Uważni czytelnicy naszego serwisu pamiętają, że funkcję samochodu redakcyjnego od kilku tygodni pełni Rapid w wersji wyposażeniowej Elegance z silnikiem 1.6 TDI o mocy 105 KM i manualną, pięciobiegową skrzynią biegów. O dokładnym wyposażeniu tego samochodu możecie przeczytać tutaj.

Wnętrze

Reklama

Jaki jest Rapid? Samochód ma duży rozstaw osi (260 cm), dzięki czemu pasażerowie nie mogą narzekać na brak miejsca. Naprawdę, przestrzeni na przednich fotelach i tylnej kanapie jest więcej niż u niejednego przedstawiciela segmentu D! W ilu samochodach może usiąść jeden za drugim dwóch dorosłych mężczyzn i żadnemu nie będzie ciasno? Tajemnicą Czechów pozostaje przy tym, jak przy takim obszernym wnętrzu i stosunkowo niewielkiej długości całego samochodu, udało się jeszcze wygospodarować miejsce na bagażnik o pojemności 550 litrów.

O tym, że Rapid właściwie nie jest nawet pełnoprawnym samochodem segmentu C (kompaktów), przypomina nam za to względnie niewielka szerokość nadwozia (170 cm). Nie jest ciasno, ale jednak powstaje wrażenie, że na wysokości ramion czy łokci miejsca mogłoby być nieco więcej.

Rozczarowują nieco również użyte materiały. Chociaż testowany pojazd kosztuje prawie 90 tys. zł i może pochwalić się przyciągającą wzrok jasną tapicerką, to jednak zastosowane plastiki są twarde, przez co nieprzyjemne w dotyku. Twarde jest całe podszybie oraz niemal całe drzwi (za wyjątkiem niewielkiego fragmentu przeznaczonego na podparcie łokci). To może sugerować - choć nie musi - że po dłuższym przebiegu wnętrze może zacząć generować różnego rodzaju niezidentyfikowane dźwięki.

Deskę rozdzielczą i konsolę środkową zaprojektowano tak, by każdy dotychczasowy właściciel Skody (czy to Octavii czy Fabii) poczuł się jak u siebie w domu. Wszystko jest tam, gdzie powinno, żadnych niespodzianek nie ma. No, może jedna: lampka w podsufitce nad tylną kanapą ma tylko dwa położenia: włącz-wyłącz, natomiast nie ma pozycji, w której by reagowała na otwarcie drzwi...

Dziwić może również fakt, że chociaż samochód posiada cztery szyby regulowane elektrycznie, to z pozycji kierowcy można sterować tylko przednimi.... Mimo wielu prób, nie udało nam się znaleźć regulacji podświetlenia deski rozdzielczej. Wniosek jest taki, że albo jej nie ma, albo nie da się jej znaleźć bez instrukcji obsługi (wykluczyliśmy rozwiązanie znane chociażby z Octavii poprzedniej generacji, czyli pokrętło na desce po lewej stronie kierownicy).

Wrażenia z jazdy

Nie można mieć większych zastrzeżeń do prowadzenia. Zawieszenie zestrojono w typowy dla Skody, stosunkowo sztywny sposób. Duży rozstaw osi oraz 16-calowe koła powodują, że auto nieźle radzi z nierównościami.

Pod maską testowanego egzemplarza pracuje wysokoprężny silnik 1.6 TDI o mocy 105 KM, który współpracuje z manualną skrzynią biegów o pięciu przełożeniach. Maksymalny moment wynosi 250 Nm i dostępny jest między 1500 a 2500 obr/min.

Chociaż 105 KM nie robi wrażenia, to w codziennej eksploatacji samochód jest wystarczająco dynamiczny. W mieście z osiągami nie ma najmniejszego problemu, ewentualne braki mocy można odczuć właściwie tylko na autostradach i drogach ekspresowych, gdy prędkość zaczyna przekraczać 100 km/h. Do 120-130 km/h Rapid również rozpędza się przyzwoicie (100 km/h pojawia się na liczniku po 10,4 s od ruszenia), problemy zaczynają się dopiero powyżej tej granicy. Co prawda, wg danych technicznych, Rapid powinien pojechać nawet 190 km/h, ale niewątpliwie do takiego wyczynu będzie potrzebna długa autostrada, o co w polskich warunkach niełatwo...

Jazda z wyższymi prędkościami skutkuje również znacznie większym poziomem hałasu, który generowany jest zarówno przez silnik, jak i opływające powietrze. Na trasie daje się odczuć również brak szóstego biegu. Przydałby się bardzo, dzięki niemu nie tylko byłoby ciszej, ale silnik paliłby nieco mniej paliwa.

Koszty

A jeśli jesteśmy już przy zużyciu paliwa, to jest to chyba najmocniejsza strona Rapida 1.6 TDI. W ruchu miejskim nie ma problemu, by bez stosowania żadnych zasad ecodrivingu, po prostu podczas normalnej eksploatacji, nie unikając mocnych przyspieszeń, osiągnąć wynik 6,5 l/100 km.

Natomiast podczas stosunkowo dynamicznie pokonywanej trasy, samochodem z kompletem pasażerów Rapid zużył tylko 4,7 l oleju napędowego na 100 km! Bez większego wysiłku dałoby się zapewne osiągnąć poziom 4,5 l/100 km. Oczywiście to wyniki dalekie od deklarowanego przez producenta zużycia średniego na poziomie 4,4 l/100, ale i tak godne uwagi. W dzisiejszych czasach, gdy wizyty na stacjach dla większości Polaków są traumatycznym przeżyciem, to niebagatelny atut. Równie istotne są utrzymywane w ryzach wydatki na ubezpieczenie, co zawdzięczamy niskiej pojemności silnika.

Szkoda tylko, że aby cieszyć się tanią eksploatacją trzeba wydać naprawdę dużo pieniędzy, co po powoduje, że samochód, który ma wszelkie cechy bestsellera, wciąż jest rzadkim widokiem na polskich drogach.

Ceny Rapida zaczynają się od 48 tys. zł (1.2 MPI o mocy 75 KM, wersja Active, brak klimatyzacji), jednak za samochód z silnikiem 1.6 TDI trzeba zapłacić przynajmniej 65,5 tys. zł (Active, wciąż brak klimatyzacji). Chcąc cieszyć się latem z zimnego powietrza trzeba wybrać wersję Ambition za 67 650 zł. A stąd już całkiem blisko do testowej wersji Elegence, której bazowa cena wynosi 72 450. O tym, że "w naszym" samochodzie zamontowano opcje dodatkowe za około 15 tys. zł pisaliśmy już w jednym z poprzednich tekstów...

Reasumując, Skoda Rapid 1.6 TDI to wygodny samochód z zaskakująco obszernym wnętrzem, potężnym bagażnikiem i oszczędnym silnikiem. Minus to cena... Chociaż może to Polacy po prostu za mało zarabiają?

Oceń swój samochód. Wystarczy wybrać markę... Kliknij TUTAJ.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje