Dla tych, co nie chcą BMW

Chociaż, żeby prowadzić przednionapędówkę o dużej mocy potrzebne są niemałe umiejętności, wielu kierowców twierdzi, że gdyby Bóg preferował przedni napęd, chodzilibyśmy na rękach.

Niestety, na rynku nie ma zbyt wielu pojazdów z napędem RWD.

Reklama

Z punktu widzenia przeciętnego użytkownika napęd na przednią oś ma wiele zalet. Przy spokojnej jeździe jest łatwiejszy do prowadzenia, brak takich elementów jak biegnący pod autem wał napędowy czy tylny dyferencjał zapewniają pasażerom więcej przestrzeni.

Jeszcze do niedawna kierowcy lubiący pokonywać zakręty z przyjemnym, acz niebezpiecznym uślizgiem tylnej osi mieli do wyboru bardzo ograniczoną ilość marek. Na rynku dostępne były w zasadzie wyłącznie BMW i mercedes - marki, które chociaż zacne, nie wszystkim przypadają do gustu.

Na szczęście, dwadzieścia lat temu do rywalizacji postanowili przyłączyć się Japończycy. Tak właśnie zrodził się stworzony przez inżynierów Toyoty Lexus, który udowodnił, że samochody z Kraju Kwitnącej Wiśni wcale nie muszą być grzeczne i nudne.

Najmniejszym autem w ofercie lexusa jest model IS250. Jaki jest ten samochód przekonacie się na naszym filmie:

Dowiedz się więcej na temat: napęd | tych | BMW | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje