Jak jeździć zimą? - poradnik

Wolniej, delikatniej i z jeszcze większą rozwagą - tak w skrócie można streścić zasady bezpiecznej jazdy zimą. O czym warto pamiętać, gdy na drodze nie tylko śnieg i lód?

Napęd na cztery koła to nie tylko wybawienie podczas jazdy w terenie. Przydaje się szczególnie w trudnych zimowych warunkach. Poprawia bezpieczeństwo i wcale nie wpływa na zwiększenie spalania. Bo nowoczesne napędy działają w oparciu o sprzęgła i w mgnieniu oka z przednionapędowago auta czynią samochód, który odpycha się czterema kołami. Na śliskiej nawierzchni to bezcenne. Działa bez udziału kierowcy, a co najważniejsze błyskawicznie rozdziela moment między osie. Jednak pamiętajmy, ze napęd na cztery koła to duża pomoc, ale nie lekarstwo na wszystkie sytuacje.

Reklama

Droga to nie najlepsze miejsce na eksperymenty, dlatego od razu warto wspomnieć, że ćwiczenie poprawnych odruchów za kierownicą warto trenować, ale pod okiem instruktorów i w miejscach do tego przeznaczonych.

Kluczowe podczas jazdy zimą są hamowanie, utrzymywanie odstępu od samochodu z przodu, pokonywanie zakrętów i wyprzedzanie.

1. Bezpieczny odstęp

- W polskich przepisach brak jest precyzyjnego określenia bezpiecznej odległości. Ideałem jest stosowanie zasady "prędkość na pół", czyli przy 50 km/h minimum 25 m odległości między autami. Przy trudnych warunkach na drodze bezpieczna odległość między pojazdami musi być jednak znacznie większa i powinna być równa prędkości wyrażonej w metrach - podpowiada Radosław Jaskulski, instruktor Szkoły Auto Skody.

Co to oznacza w praktyce? Gdy na drodze leży śnieg, lód albo zwykłe błoto pośniegowe, droga hamowania może się znacznie wydłużyć. Nawet jeśli mamy opony zimowe. Musimy więc mieć znacznie dużo więcej miejsca niż latem, by zatrzymać auto. Warto także być gotowym na wszelkiego rodzaju nieprzewidywalne sytuacje i zostawić sobie margines na reakcję.

Pamiętaj! W samochodach z ABS nie hamujemy pulsacyjnie. W razie hamowania awaryjnego także na śliskiej nawierzchni, pedał hamulca należy wcisnąć z całej siły w podłogę i trzymać aż do całkowitego zatrzymania się samochodu.

2. Zakręt

Jeśli na śliskiej drodze wjedziemy w zakręt ze zbyt dużą prędkością, nie uratują nas żadne elektroniczne systemy wspomagające ani napęd na cztery koła. Dlatego przed wejściem z zakręt trzeba dohamować, w łuku płynnie skręcić kierownicą i na wyjściu z zakrętu dodać gazu.

Napęd na wszystkie koła przy dodawaniu gazu będzie pomagał. Każde koło będzie wgryzało się z śnieg stabilizując samochód. Jeśli jednak nie znamy drogi, nie wiemy, co kryje się za zakrętem, zwolnijmy, ale tak, by nie blokować drogi innym.

Tutaj warto wspomnieć, że efektowne drifty, zarzucanie tylną osią zostawmy profesjonalistom. Droga publiczna, a także marketowy parking to nie miejsce na tego typu ćwiczenia. Jeśli chcemy spróbować własnych sił, skorzystajmy ze szkoły doskonalenia techniki jazdy. Na szczęście jest ich coraz więcej.

3. Wyprzedzanie

Jeśli nie musimy, na śliskiej drodze nie wyprzedzajmy. Najniebezpieczniejsze przy tym manewrze są prędkość oraz przejazd przez pryzmę śniegu lub koleiny. Wtedy najczęściej dochodzi do wytrącenia samochodu z toru jazdy.

W tej sytuacji napęd na cztery koła może okazać się zbawienny. Koła przedniej i tylnej osi będą w równym stopniu utrzymywały przyczepność. A jeśli któreś z kół straci przyczepność, komputer odpowiednio rozdzieli moment obrotowy na przód lub na tył. Nawet w proporcji 90:10.

4. Ruszanie

Zimowe opony nie są wybawieniem, jeśli nieumiejętnie operujemy gazem. Już sam wyjazd z miejsca postojowego na zaśnieżonym parkingu może okazać się trudny. Dlatego zimą trzeba pamiętać o delikatnym używaniu gazu i kierownicy. Nie przeszkadzajmy kołom wybierać sobie drogi. Nie dopuśćmy też do utraty przyczepności. Właśnie w takich warunkach napęd na cztery koła przyda się najbardziej.

Jeśli stoimy na podjeździe i próbując wyjechać, będziemy bez opamiętania dodawać gazu, wyślizgamy pod kołami lodowisko, z którego bez pomocy z zewnątrz nie wyjedziemy.

Warto próbować ruszyć z drugiego biegu lub rozbujać auto, by koła złapały świeży nieubity śnieg. Koniecznie koła ustawmy na wprost, czasami delikatnie nimi skręcajmy, by opony mogły złapać przyczepność. A jeśli to nie pomoże, to z pewnością przyda się saperka.

5. Przygotowanie samochodu i nie tylko

O odśnieżaniu całego samochodu warto przypominać za każdym razem. Czapa śniegu, której nie usuniemy z dachu, spadnie na jadące za nami auto wcześniej czy później.

Muszą o tym pamiętać kierowcy samochodów ciężarowych, ale i osobówek. Odśnieżenie wszystkich szyb i lusterek to także lekcja obowiązkowa. Tm bardziej, że za nieodśnieżone auto grozi mandat karny.

Jednak często zapominamy, że sami też powinniśmy się przygotować do jazdy zimą, Czapki, szaliki, rękawice na nawet grube kurtki nie pomagają w sprawnym poruszaniu się za kierownica. Co wtedy zrobić? Zapraszamy na nasz zimowy poradnik.

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy