Volkswagen Castrol Cup 2014

Gosia Rdest: Myślami jestem na kolejnej rundzie w Lausitz

W pierwszym wyścigu nowego sezonu Volkswagen Castrol Cup Gosia Rdest - jedyna kobieta w stawce 22 zawodników, ukończyła zawody na 10 miejscu.

Gosia Rdest rozpoczęła regularny sezon rywalizacji w Volkswagen Castrol Cup. Do dzisiejszego wyścigu startowała z odległej, 14 pozycji. Podczas pierwszych dwóch okrążeń, dzięki doskonałej postawie zdołała przebić się na rewelacyjne, szóste miejsce. Ostatecznie metę przejechała jako dziesiąta.

Reklama

Gosia Rdest: Pomimo początkowych problemów pierwszy wyścig mogę zaliczyć do udanych. Dopiero podczas porannych kwalifikacji nie było już problemów technicznych, które mieliśmy na piątkowych treningach. Dlatego tak naprawdę pierwszy trening sprawnym autem na Hungaroringu to były dla mnie właśnie sobotnie kwalifikacje. Miałam więc trochę za mało czasu na poznanie zachowań auta w gość trudnych, deszczowych warunkach.

Bardzo lubię się ścigać, lubię też wyprzedzać, co mam nadzieję, było dziś widać. Podczas wyścigu przez dwa okrążenia utrzymywałam szóste miejsce, potem niestety było trochę kontaktowo, na koniec przegrzały się nieco opony, auto zaczęło wyjeżdżać przodem, więc nie były to idealne warunki do gonitwy za rywalami. Ale sam moment startu i pierwsze okrążenia podczas których przebijałam się z 14 na 6 pozycję dały mi dużo satysfakcji.

Każde wyprzedzenie traktowałam jak kolejny checkpoint. Szkoda, że zmieniono regulamin i nie startujemy jutro z takiej pozycji, na której ukończyliśmy wcześniejszy wyścig. Jeśli byłaby taka kolejność, mogłabym zamieszać jeszcze bardziej.

Niedzielny wyścig zakończyła na dwunastym miejscu. W klasyfikacji generalnej cyklu zajmuje dziesiąte miejsce.

"Na torze przez cały czas była walka, poziom rywalizacji w Pucharze VW CC jest bardzo wysoki" - powiedziała po zakończeniu wyścigowego weekendu. "Od początku dzisiejszego wyścigu jechaliśmy bardzo blisko z Adamem Rzepeckim, zajmowałam pozycję z przodu, więc moja jazda musiała być bardziej defensywna.

Duże znaczenie miało rozegranie sytuacji z użyciem Push-to-Passów, co się udało i Adam nie zdołał mnie wyprzedzić. Sam start na pewno nie był taki jak wczoraj. Na drugim okrążeniu starałam się uniknąć kolizji i przez to sporo straciłam, a jeśli po starcie zrobi się luka, to ciężko potem ją nadrobić. Cały czas budowałam tempo wyścigowe. Warunki na torze bardzo się dziś zmieniły. Auto znacznie szybciej się dogrzało, opony dużo szybciej złapały przyczepność. Starałam się dać z siebie, jak zawsze 110%.

Jak wiadomo, stan fizyczny zawodnika jest bardzo ważny, potrzebny do odpowiedniej koncentracji. Cieszę się, że przed sezonem włożyłam dużo pracy w przygotowanie fizyczne, dzięki temu było mi łatwiej walczyć z chorobą podczas jazdy. Oczywiście na pewno czułabym się dużo pewniej podczas jazdy czy analizy danych bez bólu gardła czy zatok. Jak na możliwości, które miałam było dobrze. Już powoli myślami jestem na kolejnej rundzie w Lausitz. Jest to nowy tor, więc będzie na pewno sporym wyzwaniem. Miałam okazję poznać go na symulatorze, więc myślę, że podczas kolejnych wyścigów będzie coraz lepiej" - dodała.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje