Polskie drogi

Szalona ucieczka fiatem palio. Kierowca staranował rogatki!

​Nie zatrzymał się do kontroli drogowej, staranował rogatki kolejowe przejeżdżając tuż przed pociągiem, a także zmuszał kierowców do zjeżdżania na pobocze, a pieszych do ucieczki z "zebry". Trafił już do aresztu

W piątek po południu policjanci z sochaczewskiej drogówki chcieli zatrzymać do kontroli drogowej kierowcę fiata palio. Mężczyzna, który kierował autem nie zastosował się do poleceń wydawanych przez mundurowych i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim w pościg. 

W trakcie trwającego blisko 20 minut pościgu kierowca fiata złamał wiele przepisów ruchu drogowego. Znacznie przekraczał prędkość, próbował zepchnąć z drogi radiowóz podczas próby zatrzymania, staranował rogatki kolejowe i przejechał tuż przed nadjeżdżającym pociągiem. Gnał ulicami miasta, jeżdżąc czasami pod "prąd", zmuszając innych kierowców do zjechania na pobocze lub zatrzymania się. Piesi uciekali z wyznaczonych dla nich przejść, by nie zostać potrąconym przez pirata drogowego.

Reklama

Kilkunastokilometrowy pościg za pojazdem zakończył się na ulicy 15 Sierpnia. Mężczyzna wysiadł z auta i zaczął uciekać na pieszo. Policjanci pobiegli za nim. Po około 200 metrach mężczyzna został zatrzymany. Sprawcą niebezpiecznych zachowań na drodze okazał się 32-letni mieszkaniec Sochaczewa.

Mężczyzna został zatrzymany, a policjanci w trakcie wykonywanych czynności znaleźli torebkę z białym proszkiem, którą miał ukryty w bieliźnie. Okazało się również, że sochaczewianin nie posiada prawa jazdy, a pojazd, którym się poruszał, nie posiada aktualnych badań technicznych. Nie jest to jednak jedyne przewinienie 32-latka.

Mężczyzna został poddany badaniu, które wykazało obecność amfetaminy w jego organizmie. W trakcie przeszukania w jego miejscu zamieszkania, policjanci znaleźli kolejne porcje białego proszku, które trzymał w pojemnikach w lodówce. Wstępne badanie identyfikacyjne zabezpieczonej substancji wykazało, że jest to amfetamina. Dodatkowo w mieszkaniu mężczyzny były również puste torebki foliowe, kilkaset złotych i waga elektroniczna. Łączna waga środków odurzających znalezionych w bieliźnie mężczyzny i w jego domu wyniosła ponad 35 gramów.

Mężczyzna został w niedzielę doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące posiadania znacznej ilości amfetaminy oraz sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym poprzez świadome naruszenie przepisów ruchu drogowego. W poniedziałek rano sąd przychylił się do wniosku o zastosowanie wobec 32-latka środka zapobiegawczego w postaci postaci tymczasowego aresztu. Mężczyzna spędzi za kratkami najbliższe 3 miesiące. Za popełnione przestępstwa grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.


Policja/Interia.pl
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy