Polskie drogi

Pijany wiózł ładunek, który mógł w każdej chwili spaść

Ponad 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu miał kierowca Skody Octavii z przyczepką wypełnioną drewnianymi paletami, którego zatrzymali inspektorzy transportu drogowego z Radomia.

11 sierpnia inspektorzy z WITD w Radomiu wraz z miejscowymi policjantami kontrolowali drogi na terenie powiatu zwoleńskiego. W pewnym momencie, załoga nieoznakowanego radiowozu dostrzegła za sobą Skodę Octavię z przyczepką wypełnioną paletami. Tor jazdy kierującego i nagłe zwalnianie oraz przyspieszanie wskazywało, że może być pod wpływem alkoholu.

Reklama

Został on zatrzymany, a podejrzenia inspektorów okazały się trafne. Pierwsze badanie trzeźwości, wykonane urządzeniem IBlow, wykazało, że mężczyzna może być pod wpływem znacznej ilości alkoholu. Na miejsce został wezwany patrol drogówki z Komendy Powiatowej Policji w Zwoleniu. Przeprowadzone przez funkcjonariuszy policji badanie alkomatem dało wynik ponad 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dalsze czynności z nietrzeźwym kierującym przejął patrol policji.

Ponadto mężczyzna nie zabezpieczył prawidłowo przewożonego na przyczepie samochodowej ładunku - wszystkie palety były spięte przez środek tylko jednym pasem! Część ładunku mogło w każdej chwili przemieścić się i wypaść na ruchliwą drogę.

ITD/Interia.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama