Polskie drogi

Odblask to nie ujma! Może uratować ci życie!

Aktywiści miejscy i fani uprzywilejowania pieszych pałają dziwną niechęcią do noszenia odblasków. Noszenie elementów odblaskowych zdają się traktować wręcz jako ujmę na honorze, a całą kwestię odpowiedzialności za ich bezpieczeństwo przerzucają na kierowców.

Tymczasem potrącenie pieszego to tragedia na wszystkich: dla pieszego, który ginie lub odnosi ciężkie obrażenia (często zostaje kaleką na całe życie), dla rodziny pieszego, ale także dla kierowcy, który trafi do więzienia i dla jego rodziny.

Reklama

Dlatego policja, ale także wiele organizacji, których celem jest promowanie bezpieczeństwa ruchu drogowego (a nie tylko narzuconego ad hoc bezwzględnego pierwszeństwa pieszych) apelują do pieszych, by nosili odblaski. Przypomnijmy, że od trzech lat każdy pieszy (niezależnie od wieku), który porusza się po zmierzchu po drodze poza obszarem zabudowanym, musi mieć odblask umieszczony w sposób widoczny dla kierujących. Za brak elementu odblaskowego grozi mandat.

Po zmroku pieszy ubrany w ciemny strój jest widziany przez kierującego pojazdem z odległości około 40 metrów. Natomiast osoba piesza, mająca na sobie elementy odblaskowe, staje się widoczna nawet z odległości 150 metrów. Te dodatkowe metry pozwalają  kierowcy wyhamować i bezpiecznie ominąć pieszego.

Policyjne statystyki pokazują jednak, że do potrąceń dochodzi nie tylko poza terenem zabudowanym, ale także w miastach, na dobrze oświetlonych fragmentach dróg. Stąd apele do noszenia odblasków przez cały czas - również w terenie zabudowanym.

W Bielsku-Białej odbyła się właśnie premiera filmu pt. "Noś odblaski! Daj się zobaczyć! Nie daj się zabić!", którego twórcami są redaktorzy jednego z miejscowych portali internetowych. Film powstał we współpracy z policjantami bielskiej drogówki. Data emisji nie jest przypadkowa. Jesień to bowiem czas, kiedy drogi stają się szczególnie niebezpieczne dla pieszych.

Deszczowa pogoda, wcześnie zapadający zmrok, gdy ulice tętnią jeszcze życiem - to okres, w którym na pieszych czyha śmiertelne niebezpieczeństwo. Ubrani najczęściej w ciemną odzież, bez elementów odblaskowych, są w tym czasie szczególnie narażeni na potrącenia.

Redaktorzy portalu, wspólnie z miejscowymi służbami ratunkowymi, przygotowali spot promujący noszenie odblasków przez pieszych po zmroku. Trwający niespełna 3 minuty film został wyreżyserowany przez Adama Aljovicha, który przygotował scenariusz i plan nagrania oraz zaangażował do pomocy swoich kolegów z branży. Założeniem filmu od samego początku było wzbudzenie u widza silnych emocji. Płacz matki po utracie dziecka był w tym przypadku bardzo realny i zdaniem wielu osób pracujących przy wypadkach, odzwierciedlał prawdziwe emocje i realną reakcję na śmierć kogoś bliskiego.

Nad całością projektu czuwali przedstawiciele Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej: podkom. Krzysztof Stankiewicz i mł. asp. Ilona Michalczyk. Do akcji przyłączyło się Prywatne Pogotowie Ratunkowe w Bielsku-Białej, OSP Stare Bielsko, OSP Mnich z powiatu cieszyńskiego i dyrekcja MZK w Bielsku-Białej. W sumie w produkcję było zaangażowanych blisko 50 osób. Aktorzy, którzy wystąpili w filmie nie są profesjonalistami i był to ich pierwszy udział w tego typu projekcji. Jak sami podkreślają, mają nadzieję, że nie ostatni.

INTERIA.PL/Policja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama