Jazda bezalkoholowa

Pijana właścicielka Mercedesa CLS prawniczką? Nowe zaskakujące fakty! Oświadczenie kancelarii

Kilka razy prowadziła samochód nietrzeźwa, a prawo jazdy wciąż ma. Teraz sprawie przyjrzy się, jak zapowiedział, minister sprawiedliwości.

Mowa o 31-latce, która kilka dni temu rozpędzonym autem wjechała do podziemnego przejścia przy Rotundzie w Warszawie.

Reklama

Sąd nie wydał wyroku, bo skierował sprawę do prokuratury, a Marek Biernacki mówił Informacyjnej Agencji Radiowej, którą cytowaliśmy kilka dni temu, że będzie się przyglądał poczynaniom wymiaru sprawiedliwości w tej sprawie.

To dlatego, czytamy w depeszy IAR, że - jego zdaniem - po drugim zatrzymaniu pod wpływem alkoholu powinno być jej prawo jazdy zatrzymane. "Ta kobieta nie powinna mieć w ogóle prawa jazdy. U nas chyba zbyt rzadko orzeka się zakaz prowadzenia samochodów, nawet dożywotnio" - powiedział w rozmowie z IAR minister Marek Biernacki.

To, co jednak zbulwersowało Biernackiego najbardziej, to fakt że kobieta wykonywać miała zawód zaufania publicznego. Jakoby była radcą prawnym, a w opinii ministra to szczególny zawód. - "Fatalnie się czuję. Zawsze mówię nie tylko sędziom, ale i korporacjom zawodowym, że autorytet i pozycja wiąże się z ich zachowaniem, wartościami i wiedzą. A podobne zachowania powodują, że ludzie krytycznie oceniają szeroko rozumiany świat ludzi prawa" - dodał minister cytowany przez agencję IAR.

Tymczasem okazuje się, że 31-latka wcale prawniczką nie jest!

Oto oświadczenie Promis Lex, które pojawiło się na internetowej stronie tej kancelarii prawnej.

"Szanowni Państwo, w związku z licznymi pomówieniami i tym samym naruszeniami dóbr osobistych Pani Mecenas Izabeli Chmielewskiej oraz renomy Kancelarii Promis Lex, jakie mają miejsce na forach internetowych informujemy, iż ewentualna zbieżność imienia i nazwiska z osobą, która popełniła wykroczenie drogowe na terenie Warszawy poprzez wjechanie samochodem do podziemnego przejścia dla pieszych jest całkowicie przypadkowa, a osoby dokonujące bezprawnych wpisów zostaną pociągnięte do odpowiedzialności cywilnej za naruszenie dóbr osobistych oraz karnej zgodnie z art. 212 k.k., który stanowi odpowiednio: §1 Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo ograniczenia wolności.

§2 Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. KANCELARIA PROMIS LEX

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje