Jazda bezalkoholowa

Kac-zabójca? To nie puste słowa! Rano lepiej uważaj!

Mimo coraz większej świadomości społecznej, nietrzeźwi uczestnicy ruchu drogowego to wciąż prawdziwa plaga polskich dróg.

W zeszłym roku spowodowali oni 3486 wypadków, w których śmierć poniosły 352 osoby (9 proc. wszystkich ofiar śmiertelnych), a 4 397 zostało rannych. Oznacza to, że każdego dnia z winy osoby będącej pod wpływem alkoholu ginie na polskich drogach jedna osoba.

Reklama

W grupie nietrzeźwych uczestników ruchu największe zagrożenie stanowili kierowcy samochodów osobowych. Z ich winy doszło do 1890 wypadków, co stanowi 77 proc. wszystkich tego typu zdarzeń spowodowanych przez osoby pod wpływem alkoholu. Przez pijanych kierowców zginęły w ubiegłym roku 203 osoby.

Ryzyko uczestnictwa w wypadku spowodowanym przez nietrzeźwego kierowcę wzrasta znacząco w okresie wakacyjnym. Korzystając z urlopowego rozluźnienia wielu kierowców zdaje się wyłączać myślenie. Ze statystycznego punktu widzenia, najniebezpieczniejszymi miesiącami są: lipiec i sierpień.

Co ciekawe, większość z wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierujących miało miejsce w weekendy, przed południem. Co więcej, niemal 80 proc. sprawców w dniu zdarzenia nie spożywała alkoholu!

"Kac zabójca"...

W powszechnej opinii pokutują mity, że nawet po hucznej imprezie, gdy następnego dnia rano weźmie się prysznic, wypije mocną kawę, zje pożywne śniadanie oraz nie ma się bólu głowy, można bezpiecznie prowadzić auto.

Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństwa, jakie niesie za sobą siadanie za kierownicą w następny dzień po suto zakrapianej imprezie. Wyniki badań przeprowadzonych przez TNS OBOP nie napawają optymizmem. Aż 27,5 proc. ankietowanych kierowców przyznało, że czasami prowadzą samochód pod wpływem alkoholu lub na kacu. Niemal połowa z tej grupy powinna mieć dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Przyznali bowiem, że zdarza im się siadać za kółkiem zarówno bezpośrednio po spożyciu alkoholu, jak na drugi dzień po imprezie.

Aż 51 proc. deklarowało jednak, że nigdy nie prowadziło i nie miało zamiaru prowadzić auta po wypiciu alkoholu. Zdarzało im się jednak siadać "za kółko" na kacu. Okazuje się wiec, że przeszło połowa z nietrzeźwych kierowców nie zdaje sobie sprawy z faktu, że - mimo od spożycia alkoholu minęło nierzadko kilkanaście godzin - wciąż pozostają oni we władaniu promili.

Włącz myślenie

By uświadomić kierowcom niebezpieczeństwa związane z jazdą na kacu, Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego rozpoczęła nową kampanię społeczną pod hasłem jest "Nie jedź na kacu, włącz myślenie". Do świadomości społecznej przemawiać mają głównie spoty telewizyjne i radiowe, powstała też specjalna strona internetowa pod adresem www.niejedznakacu.pl, z której dowiedzieć się można m.in. o tym, czy zimny prysznic faktycznie pozwala szybciej stanąć na nogi oraz czy przyjmowanie środków przyspieszających metabolizm pozwala zminimalizować skutki kaca.

Pamiętaj, jeśli nie jesteś w 100 proc. pewny, że twój organizm poradził już sobie ze spalaniem alkoholu, nie ryzykuj i nie wsiadaj za kierownicę. Już przy stężeniu 0,5 promila, jakie uzyskać można po wypiciu zaledwie jednego kufla piwa, ryzyko spowodowania wypadku wzrasta aż siedmiokrotnie!

Dowiedz się więcej na temat: uczestnicy | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje