Frankfurt 2017

Skoda Vision E. Taki będzie pierwszy czeski "elektryk"?

Skoda zaprezentowała we Frankfurcie prototypowy model o nazwie Vision E. Rozwojowa wersja pojazdu, który zobaczyć można było w kwietniu na Auto Shanghai, to zapowiedź pierwszego w historii marki samochodu elektrycznego.

Chociaż Vision E to przede wszystkim pojazd bezemisyjny, auto wyznacza ścieżki, którymi podążać będą w najbliższej przyszłości styliści Skody. Karoseria mierzy 4688 mm długości, 1924 mm szerokości i 1591 mm wysokości. Rozstaw osi to 2851 mm. Fundamentem pojazdu jest modułowa platforma MEB Grupy Volkswagena.

Reklama

Jednym z głównych założeń stylistycznych była rezygnacja ze słupków B. W efekcie, mimo wysokiego poprowadzenia linii poszycia drzwi, udało się uzyskać dużą powierzchnię przeszkloną. Takie podejście pozwoliło zastosować wygodne, portalowe drzwi.

Nie sposób przeoczyć - typowego dla konceptów - braku lusterek zewnętrznych. W założeniu stylistów w najbliższych latach zastąpić je mają kamery. Wszystko wskazuje też na to, że docelowo lusterka zewnętrzne w ogóle przestaną być potrzebne. Vision E jest pierwszym modelem czeskiego producenta wyposażonym w system autonomicznej jazdy trzeciego stopnia. Pozwala on autu - w ograniczonym zakresie - samodzielnie poruszać się w korku i na drodze szybkiego ruchu (Vision E potrafi samodzielnie

przyspieszyć, zwalniać, sterować kierownicą, a nawet omijać przeszkody)

oraz parkować bez udziału kierowcy.

W kabinie znajdziemy m.in. możliwość sterowania pokładowymi systemami samochodu za pomocą komend głosowych i gestów. Kierowca jest stale monitorowany z wykorzystaniem kamer śledzących ruch jego gałek ocznych. Oprócz tego nowa Skoda stale monitoruje rytm bicia serca kierowcy, a gdy komputer wykryje jakiekolwiek zaburzenia potrafi samodzielnie zwolnić. Standardem jest rzecz jasna pokładowa sieć wi-fi oraz modem LTE.

Skoda Vision E napędzana jest dwoma silnikami elektrycznymi o łącznej mocy 306 KM przekazywanej na wszystkie cztery koła. Samochód może rozpędzić się do prędkości maksymalnej 180 km/h i pokonać dystans do 500 km na jednym ładowaniu. Samo ładowanie może odbywać się bezprzewodowo (indukcyjnie) - przy pomocy specjalnych paneli podłogowych.

Przypominamy, że strategicznym celem Skody jest posiadanie w swojej ofercie hybryd typu plug-in oraz pięciu modeli elektrycznych do 2025 roku. Od tego momentu jedna na cztery sprzedawane Skody ma być wyposażona w hybrydowy lub elektryczny układ napędowy.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje