Budowa autostrad

Nowa obwodnica Gdańska odcięła od świata dwie wsie

Mieszkańcy Koszwał i Bystrej koło Gdańska zapowiadają na wtorkowe popołudnie blokadę południowej obwodnicy miasta.

Twierdzą, że po otwarciu trasy zostali odcięci od świata, bo nie przewidziano węzłów, którymi mogliby dojechać do nowej drogi. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad obiecała co prawda utworzenie tymczasowego skrzyżowania, ale korzystać z niego będą mogły jednak tylko PKS-y i autobusy.

Koszwały i Bystra to miejscowości znane tym, którzy jeździli do Gdańska drogą krajową numer 7. Do otwarciu Południowej Obwodnicy Gdańska krajowa siódemka stała się zwykłą drogą gminną. Węzeł, który ma skomunikować Koszwały z nową obwodnicą, może zostać oddany do ruchu dopiero za miesiąc. Tam się toczą prace budowlane.

Reklama

- To jest plac budowy jeszcze i dopóki nie będzie to zakończone, absolutnie nie ma mowy o puszczaniu tam jakiekolwiek ruchu. Jeśli tylko zdąży wykonawca zamknąć wszystkie roboty i uzyskamy stosowne pozwolenia, będziemy niezwłocznie puszczać tamtędy ruch - tłumaczy Piotr Michalski z pomorskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Mieszkańcy: Jesteśmy odcięci od świata

Mieszkańcy skarżą się, że są obecnie odcięci od świata. Ci, którzy mają samochody, muszą nadłożyć kilkanaście kilometrów, by dojechać do Gdańska. Ci, którzy korzystają na co dzień z komunikacji zbiorowej, mają dużo większy kłopot, bo rozkład jazdy PKS-ów stał się nieaktualny.

- Są wielkie problemy. Nie ma czym dojechać, ani do pracy, ani nic. Stoimy i płaczemy. Córka czeka na PKS. Już 40 minut stoi i czeka. Powinien być już dawno i go nie ma - żali się reporterowi RMF FM mieszkanka Koszwał.

Mieszkańcy przyznają, że nagłe otwarcie nowej obwodnicy ich zaskoczyło.

- Naprawdę zrobili nam wielką tragedię tutaj. Dzieci nie mają jak do szkoły dojechać. Nie powinni tego odcinka od Koszwał do Przejazdowa w ogóle otwierać, póki nie mają zjazdów gotowych - mówi właścicielka sklepu, do którego trudno dowieźć teraz towary na czas.

Urzędnicy twierdzą, że ostrzegali mieszkańców

Urzędnicy tłumaczą, że ostrzegali mieszkańców o zmianach, jakie spowoduje otworzenie nowej obwodnicy.

- Informowaliśmy o tej sytuacji, że dotychczasowa droga numer 7 zostaje drogą gminną i że trzeba się liczyć z takimi sytuacjami - mówi Piotr Michalski z GDDKiA.

Innego zdania jest natomiast Justyna Sowińska, sołtys wsi Koszwały. Twierdzi, że takie informacje do niej nie dotarły: - Nieprawda! Dzwoniłam do Urzędu Gminy, nikt nic nie wiedział. Ja o niczym nie wiedziałam. Mam samochód, jakoś sobie poradzę, ale mieszkańcy?

Sowińska zapowiada, że w geście rozpaczy mieszkańcy będą chcieli zablokować we wtorek nową obwodnicę. Trudno to sobie jednak wyobrazić, bo blokada na drodze ekspresowej byłaby niezwykle niebezpieczna. I oczywiście nielegalna.

GDDKiA obiecała dziś, że stworzy tymczasowe skrzyżowanie z dawną siódemką. Będą tam mogły jeździć jednak tylko autobusy i PKS-y. Sołtys Koszwał mówi, że dla mieszkańców może to być niewystarczające rozwiązanie. Dlatego mimo obietnicy GDDKiA, wciąż nie wyklucza, że we wtorek po południu mieszkańcy będą chcieli zablokować nową obwodnicę Gdańska.

RMF
Dowiedz się więcej na temat: Gdańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy