Budowa autostrad

Kiedy kierowcy pojadą obwodnicą Augustowa?

Budimex zapewnia, że realizacja obwodnicy Augustowa idzie zgodnie z planem i zakończy się we wrześniu przyszłego roku. Firma jednak wciąż czeka na wydanie brakujących pozwoleń na budowę.

- Jeśli procedury się przedłużą, będziemy musieli wydłużyć termin - zastrzega prezes Budimeksu.

Reklama

- Jeżeli chodzi o obwodnicę Augustowa to jesteśmy w terminie. Mamy pozwolenie na budowę na 70-80 proc. odcinka i tam pracujemy bardzo intensywnie - mówi Agencji Informacyjnej Newseria Dariusz Blocher, prezes zarządu i dyrektor generalny Budimex SA.

Umowę na projekt i budowę obwodnicy Augustowa Budimex podpisał z białostockim oddziałem GDDKiA w marcu 2011 r. Wartość kontraktu opiewa na 659 mln zł. Na jego realizację firma budowlana ma czas do 11 września 2014 roku.

Blocher tłumaczy, że postęp dalszych zaplanowanych prac, a w efekcie termin ukończenia budowy będzie zależał od terminu wydania pozwolenia na dalszą budowę.

- To jest największy znak zapytania. Jeżeli wszystkie procedury administracyjne będą przebiegały sprawnie i szybko, nie tak jak poprzednio - czekałem 9 miesięcy na wydanie pozwolenia - to zdążymy w czasie. Jeśli nie, to o ten czas poślizgu w procedurach będziemy musieli wydłużyć termin - mówi. - Chcemy to zrobić ambicjonalnie. Jesteśmy firmą, która w Polsce jest dzisiaj chyba najlepiej przygotowana do tego, żeby realizować duże przetargi. Nie chciałbym tylko spotkać się z taką sytuacją, w której jest więcej osób przeszkadzających niż pomagających.

Budimex podjął się budowy obwodnicy Augustowa już po raz drugi. Plan pierwszej budowy z 2007 roku przewidywał, że droga będzie przecinać znajdujące się pod ochroną tereny Doliny Rospudy (objęte programem ochronnym Natura 2000). Dwa lata później sądy administracyjne czterokrotnie uchyliły wszelkie wydane wcześniej pozwolenia, które umożliwiały realizację tej inwestycji. W 2009 r. GDDKiA zerwała kontrakt z Budimeksem, za co firma budowlana otrzymała prawie 22 miliony złotych odszkodowania.

Prezes Budimeksu żałuje, że wówczas nie udało się dokończyć budowy obwodnicy.

- Ja chciałem zrealizować tamtą inwestycję. Żałuje, że tak się nie stało z różnych powodów, a odszkodowania i tak dostaliśmy tylko 50 proc. tego, co nam się de facto należało, więc to taki salomonowy wyrok. To pokryło raczej straty i koszty, które mieliśmy z niezrealizowania tej inwestycji - tłumaczy.

Mieszkańcy Augustowa czekają na obwodnicę od wielu lat, przez to miasto przejeżdża kilka tysięcy tirów na dobę. Nowa obwodnica ma mieć 36,3 km i przebiegać przez miejscowość Raczki, w wariancie uwzględniającym przebieg międzynarodowej trasy Via Baltica przez Łomżę. Na obwodnicę będą się składać: jednojezdniowy odcinek drogi krajowej nr 8 (23,3 km) i dwujezdniowy fragment trasy ekspresowej S61 (13 km).

Źródło informacji

Newseria Biznes

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje