Budowa autostrad

Dlaczego Chińczycy nie chcą już budować A2?

Chińskie konsorcjum COVEC w liście do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad twierdzi, że zaniżano wartość ich prac, a inwestor bezzasadnie opóźniał płatności.

Mają też pretensje do nadzoru i nagłego wzrostu cen materiałów - donosi IS BusinessWire.

Reklama

"Powodem decyzji konsorcjum jest niesprawiedliwe, niepotrzebne oraz bezzasadne przedłużanie terminów płatności przez inwestora oraz zaniżanie ilości oraz wartości wykonanych prac budowlanych przez głównego inżyniera kontraktu. Wpływ na decyzję miała też nieobiektywna weryfikacja i ocena wykonanych prac na budowie przez osoby nadzorujące projekt oraz nieoczekiwany wzrost cen na rynku materiałów budowlanych. W związku z powyższym konsorcjum nie jest w stanie kontynuować prac na budowie" - czytamy w komunikacie.

Według GDDKiA Chińczycy targują się o dodatkowe pieniądze.

- Naszym zdaniem jest to próba jakiejś gry, która zdaniem Chińczyków ma skutkować tym, że my dofinansujemy ten kontrakt.. Ale takiego dofinansowania nie będzie - mówi Andrzej Maciejewski z Dyrekcji.

Mimo oficjalnego wycofania się z placu budowy Chińczycy nie wykluczają powrotu - do czwartku mają trwać rozmowy.

Sikorski: Wpuściliśmy Chińczyków na rynek, a tu taki pasztet

Szef MSZ Radosław Sikorski rozmawiał w poniedziałek podczas wizyty na Węgrzech z ministrem spraw zagranicznych Chin Yang Jiechi o konsorcjum Covec, które ma wybudować dwa odcinki autostrady między Łodzią a Warszawą. "Powinni ratować renomę" - napisał po spotkaniu Sikorski.

Szef polskiej dyplomacji miał okazję do rozmowy ze swoim chińskim odpowiednikiem podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych ASEM (Asia-Europe Meeting) w Goedoelloe na Węgrzech.

- Wpuściliśmy ich na rynek wielkich projektów inwestycyjnych w UE, a tu taki pasztet. Powinni ratować renomę - napisał Sikorski po spotkaniu na Twitterze.

- Minister Radosław Sikorski podkreślił wagę realizacji inwestycji przez firmę Covec w Polsce na autostradzie A2. Mówił, że ma ona znaczenie dla obrazu zaangażowania chińskich firm nie tylko w naszym kraju, ale również w całej UE - powiedział rzecznik MSZ Marcin Bosacki.

Jak relacjonował, chiński minister zobowiązał się przekazać to przesłanie odpowiednim władzom w Pekinie. Dodał, że Jiechi podkreślił też dobry stan stosunków z Polską i ich znaczenie dla rozwoju kontaktów politycznych i gospodarczych z całą UE, zwłaszcza w kontekście objęcia przez nasz kraj prezydencji. Szef chińskiej dyplomacji przyjął też zaproszenie od Sikorskiego do złożenia wizyty w Polsce w czasie naszego przewodnictwa.

Od kilku tygodni na chińskiej części budowy A2 między Strykowem a Konotopą trwa zastój, podwykonawcy domagają się od Covec zapłaty za wykonane prace i wypożyczenie sprzętu. Zaległości płatnicze Chińczyków podwykonawcy szacują na kilkadziesiąt milionów złotych.

W czwartek strona polska przekazała Chińczykom "drugie i ostatnie" wezwanie do przedstawienia planów, które będą uwzględniały harmonogram spłat zobowiązań wobec polskich podwykonawców oraz gwarancję finansowania pozostałej części inwestycji. Covec dostał tydzień na przedstawienie tych dokumentów. W piątek konsorcjum poinformowało, że jest gotowe odstąpić od kontraktu, ale jednocześnie poprosiło o dalsze rozmowy.

INTERIA.PL/RMF/PAP
Dowiedz się więcej na temat: wartość | płatności | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje