Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Jak sprowadzić auto

Wszystkich, którzy wertują ogłoszenia w poszukiwaniu wymarzonego pojazdu z drugiej ręki, zapraszamy do naszego poradnika dotyczącego kupowania samochodu używanego. Znajdziesz w nim m.in. instrukcję, jak krok po kroku sprowadzić dla siebie auto z zagranicy!

Jak kupować używany cz. 1

Autor informacji: Paweł Rygas

Wszystkich, którzy wertują ogłoszenia w poszukiwaniu wymarzonego pojazdu z drugiej ręki, zapraszamy do naszego poradnika dotyczącego kupowania samochodu używanego.

Fabryczny lakier ma grubość od ok 80 do 200 mikronów
Fabryczny lakier ma grubość od ok 80 do 200 mikronów /INTERIA.PL

W pierwszym odcinku kilka podstawowych porad, jak samodzielnie ocenić, czy dany samochód "był bity". Ponieważ jako naród znani jesteśmy ze swej religijności, często zdarza nam się wierzyć w cuda. W przypadku samochodów używanych jest to podstawowy błąd.

Standardowe ogłoszenie w gazecie lub serwisie aukcyjnym składa się przeważnie ze 100- 300 znaków. Jedyne, co powinniśmy brać z niego na poważnie, to cena, kolor i rocznik (a i to nie zawsze - pamiętajmy, że przy wycenach bierze się pod uwagę rok produkcji, a nie datę pierwszej rejestracji). Reszta opisu to przeważnie stworzona z wielu niedopowiedzeń starannie zarzucona sieć, w którą potencjalna ofiara ma się złapać. Należy więc traktować treść ogłoszenia z rezerwą.

Wybierając się na oględziny, trzeba pamiętać o tym, że podstawową funkcją samochodu jest jazda. Średniej klasy auto przejeżdża rocznie 20-30 tys. km. (diesle oczywiście więcej). Przeciętny "dziesięciolatek" powinien więc mieć na liczniku grubo ponad 200 tys. km. Powinien. Tylko czy ktokolwiek by go wtedy kupił?

Jeśli interesujący nas pojazd nie był kupiony u dealera w Polsce i nie ma prowadzonej w kraju książki serwisowej, ciąg cyferek pod prędkościomierzem traktujmy z przymrużeniem oka. Książka serwisowa oczywiście w pewnym stopniu uwiarygodnia przeszłość samochodu, trzeba tylko pamiętać, że taka książka zupełnie dziewicza to obecnie wydatek rzędu zaledwie 50-100 zł, w zależności od marki. Dlatego warto dokładnie przyjrzeć się jej zawartości. Często zdarza się tak, że na ostatniej stronie "serwisówki" dziesięcioletniego auta widnieje drobny, acz znaczący napis "printed in China 2006"...

Z drugiej strony trzeba pamiętać, że przebieg rzędu 200 tys. nie jest dla większości samochodów niczym szczególnym. Zamiast więc zaprzątać sobie głowę wskazaniami licznika, powinniśmy się skupić na dokładnym sprawdzeniu stanu auta.

Na następnej stronie przeczytasz m.in. o tym, jak ocenić, czy samochód uczestniczył w wypadku...

Źródło informacji: INTERIA.PL

Więcej o:
szyby,
oględziny,
Auta,
ślady

Dodatki



Informacje dodatkowe