To dobry objaw, bo jeszcze kilka lat temu większość z nas uważała tego typu działania za przejaw ekscentryzmu i upatrywała w "zimówkach" międzynarodowy spisek producentów opon.
Wielu zapomina jednak, iż fakt, że tracimy pieniądze, czas i nerwy w serwisie oponiarskim nie oznacza jeszcze, że przygotowaliśmy nasze auto do zimy. Samochód to nie tylko koła...
Dla własnego bezpieczeństwa, przed zimą najlepiej jest wykonać większy przegląd. Trzydzieści złotych zostawione w stacji diagnostycznej pozwoli nam ocenić kondycję naszego auta. Dobrze jest zwrócić uwagę na stan zawieszenia. Od kondycji sworzni, łączników stabilizatorów, czy tulei zależy bowiem to, czy założone właśnie opony zimowe dotrwają do następnego sezonu. Pamiętajmy, że ustawienie zbieżności to przeważnie koszt 50-100 zł. Nowe opony - znacznie więcej.
Dobrze jest też zainteresować się tym, co pod maską. Wymiana oleju i filtra na pewno nie zaszkodzi, a jeśli poruszamy się dieslem, zainwestujmy też w filtr paliwa. Pozwoli to ograniczyć niemiłe niespodzianki związane z rozruchem. Koniecznie sprawdźmy też w jakim stanie jest płyn chłodniczy. W lecie to, czy zamarza przy -30 czy -15 stopniach nie robi różnicy, ale w zimie ma pierwszorzędne znaczenie. Test płynu chłodzącego przeprowadzimy w każdej stacji obsługi, usługa kosztuje grosze.
Zlekceważenie tej kwestii może skutkować tym, że w niskiej temperaturze płyn zamarznie, a co za tym idzie, zmieniając stan skupienia powiększy swoją objętość. W niektórych przypadkach może to nawet skutkować pęknięciem bloku silnika - czyli, najprościej mówiąc, jego destrukcją. To samo dotyczy również płynu do spryskiwaczy, chociaż w tym przypadku, konsekwencje będą zdecydowanie mniej dotkliwe finansowo.
Przed zimą dobrze jest też zainwestować kilka złotych w pióra wycieraczek. Wprawdzie większość kierowców uważa, że skoro szorując po przymarzniętych szybach narażamy je na przedwczesne zużycie, lepiej będzie wymienić je po zimie. Pamiętajmy jednak, że nadchodzące miesiące to okres szarówki i pluchy - od czystości szyby zależy nasze bezpieczeństwo.





~j65
drzwi z tyłu bo nie posmarowałem uszczelek. Auto stoi pod chmurką. Na myjnię w której ciepło nie...
~walerek
Mpawer
i zimy się nie boje, sprzęt jest najwyższej klasy i z zimą da sobie radę bez problemu .
~edi
umieć bluzgać wulgaryzmami, mieć BMW ze znaczkiem M z allegro i być cool jednym słowem. Jak to z...
~mlody
M-Power z podlenkiem LPG
~adam
Subaru i jazda autem z prawdziwym napędem na 4 koła, to w zimie frajda.
~Kamil
tylko na tył, więc jak przesadzisz to nie ma zmiłuj. Subarakiem jeszcze wyciągniesz z głębokiej ...
~m
kosztuje takie dokształcenie w zakresie jazdy w zimowych warunkach .
~Kamil
plac, gdzie jest mało przeszkód i pośmigaj bokiem. Będziesz miał lepsze wyczucie jak samochód si...
~sdf
~LUK
zł?
Za te pieniądze to najwyżej światła mogą sprawdzić i poziom oleju, a takie rzeczy jak sprawd...
~:P
(przód i tył) na szarpakach na Poczcie Polskiej w Bydgoszczy kosztowało 20,-
~bad
panikować, nareszcie śnieg bo już myślałem, że tak zanieczyszczone jest środowisko że już zimy n...
~Dana
odśnieżania :)))
dodaj komentarz »wszystkie wątki »