Pech Roberta Kubicy. Już nie jedzie!

Na Korsyce trwa rywalizacja na zaliczanym do mistrzostw Europy rajdzie Tour de Corse. Niestety, już bez udziału Roberta Kubicy.

Na pierwszym odcinku specjalnym o długości ponad 27 km świetnie spisał się Robert Kubica. Polski kierowca, którego pilotem jest Maciej Baran, uzyskał drugi czas, ustępując tylko Craigowi Breenowi, do którego stracił 11,5 s.

Reklama

Za Kubicą na kolejnych miejscach znaleźli się wielokrotny mistrz Polski, Francuz Bryan Bouffier, który stracił do Polaka 6,3 s oraz lider klasyfikacji mistrzostw Europy, Czech Jan Kopecky (strata 10,7 s).

Na drugim odcinku specjalnym o długości niemal 25 km ponownie najszybszy okazał się Craig Breen. Robert Kubica tym razem uzyskał czwarty czas, tracąc do zwycięzcy 8 sekund. Przed Polakiem znaleźli się jeszcze Jan Kopecky (strata do Breena 3,4 s) i Bryan Bouffier (strata 7,5 s).

Również trzeci odcinek specjalny, o długości ponad 23 km, padł łupem Craiga Breena. Różnice w czołówce okazały się bardzo małe: drugi czas zanotował Bryan Bouffier, który stracił 6,4 s, a trzeci był Robert Kubica ze stratą tylko o pół sekundy większą.

Na czwartym miejscu zameldował się na mecie Jan Kopecky, który do Breena stracił 8,8 s (do Kubicy - 1,9 s).

Czwarty odcinek specjalny, o długości ponad 15 km, okazał się pechowy dla lidera rajdu, Craiga Breena. Na jednym z zakrętów Irlandczyk popełnił błąd, jego samochód uderzył tyłem w murek, co zaowocowało przebiciem opony. Breen dotarł do mety, ale stracił niemal 1,5 minuty i przestał się liczyć w walce o zwycięstwo.

Kłopoty Breena wykorzystał Robert Kubica, który na czwartym "oesie" okazał się najszybszy, o włos (0,8 s) wyprzedzając Jana Kopecky'ego. Trzeci czas , również z minimalną stratą 2,2 s uzyskał Bryan Bouffier.

Po czterech odcinkach specjalnych liderem rajdu był Kubica, który o 7,5 s wyprzedzał Bouffiera i 8,8 s - Kopecky'ego. Czwarte miejsce ze stratą 38,8 s zajmował Stephane Sarrazin, a Breen spadł na piątą lokatę i traci do Kubicy 56,7 s. Szósty był weteran rajdowych tras, 51-letni Francoisa Delecur (strata 1:18,1).

Kłopoty Kubicy zaczęły się na piątym odcinku specjalnym. Cztery kilometry przed metą Citroen stracił moc i załoga musiała się zatrzymać. Ostatecznie Kubica dotarł do mety samochodem z przerywającym silnikiem i stratą niemal sześciu minut do zwycięzcy. Do kolejnego odcinka Polak już nie wystartował. Problem okazał się na tyle poważny, że zmusił Kubicę do cakowitego wycofania się z rywalizacji, załoga nie bierze udziału w sobotnich odcinkach.

Po pierwszym dniu rajdu i sześciu odcinkach specjalnych liderem był Jan Kopecky, który miał tylko 3,6 s przewagi nad Bryanem Bouffierem. Trzeci był Craig Breen, który do Kopecky'ego tracił 39,8 s.

Ostatecznie w rajdzie zwyciężył Bryan Bouffier, który o niemal 40 s wyprzedził Jana Kopecky'ego. Na trzecim miejscu uplasował się Stephane Sarrazin, a czwarty był Craig Breen.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje