Nie wygrywał OS-ów, wygrał rajd!

Leszek Kuzaj, jadący z walijskim pilotem Craigiem Parry'm samochodem Subaru Impreza, wygrał Rajd Magurski, pierwszą w sezonie 2008 eliminację mistrzostw Polski.

Drugie miejsce, ze stratą 21,1 s, zajął Łukasz Sztuka (Mitsubishi Lancer), a trzecie Mariusz Stec (Mitsubishi Lancer) - strata 23,3 s.

Reklama

Zwycięstwami na sobotnich odcinkach specjalnych podzielili się Michał Kościuszko (Peugeot 207 S2000) i Kajetan Kajetanowicz (Mitsubishi Lancer) wygrywając po trzy OS.

Rajd rozgrywany był w trudnych, zimowych warunkach. Na trasach było sporo śniegu, śliskie nawierzchnie powodowały, że każdy błąd kończył się wypadnięcie z trasy. Dodatkowym utrudnienie był nawiewany z poboczy śnieg, znacznie ograniczając momentami widoczność. W tej sytuacji ogromne znaczenie miała pozycja startowa, co znalazło odbicie w wynikach.

W pierwszym dniu skuteczną jazdą popisywał się Zbigniew Staniszewski (startujący z 11 numerem), co dało mu prowadzenie w rajdzie po trzech OS. Na czwartym wypadł z trasy, na kolejnym ponownie znalazł się poza drogą i pogrzebał szanse walki o czołową lokatę. Liderem po pierwszym dniu był Leszek Kuzaj, ale w drugim to właśnie on musiał startować jako pierwszy, przecierając trasę rywalom.

Spora przewaga Kuzaja topniała z każdym odcinkiem, a najlepsze rezultaty osiągali kierowcy jadący po koniec czołowej dziesiątki - Kościuszko i Kajetanowicz. Niewiele ustępowali im zajmujący wysokie lokaty po pierwszym dniu Sztuka i Stec.

Liderowi rajdu udało się zachować do końca niewielką przewagę, choć on także wylądował w rowie i stracił kilkadziesiąt sekund, aby wyjechać z powrotem na drogę. Sztuka i Stec utrzymali pozycje na podium, a tuż za nimi uplasowali się Kajetanowicz i Kościuszko. Ciekawostką jest to, że Kuzaj zwyciężył w rajdzie nie wygrywając ani jednego odcinka specjalnego!

Powrót na oesy po ubiegłorocznym sezonie, obfitującym w niepowodzenia, z pewnością nie był łatwy. Dodatkowo nasza pozycja startowa nie ułatwiała nam zadania. Pierwszy dzień był niezwykle trudny ze względu na mgłę i stale nawiewany śnieg, przez co droga była w wielu miejscach niewidoczna. Często musieliśmy rozbijać śnieg i przecierać trasę. Podobnie było również dzisiaj, gdzie jako pierwszy samochód startowy robiliśmy ślad. Niestety nie ustrzegłem się błędów. Na OS3 eksperyment z nowymi oponami kosztował mnie 0,5 min straty. Trzykrotnie musiałem cofać, więc był to dla mnie dość stresujący dzień. Oczywiście bardzo się cieszę z wygranej i mam nadzieję, że ten rajd przerwał zeszłoroczną złą passę. Jestem bardzo zadowolony z pracy z moim pilotem, Craigiem Parry i myślę, że stanowimy doskonały duet - powiedział Leszek Kuzaj.

Spośród 42 startujących załóg do mety dojechało 29, w tym niektóre z wielominutowymi stratami. Z czołowych polskich kierowców rajdu nie ukończyli, z powodu awarii aut, Michał Bębenek, Michał Sołowow, Tomasz Czopik, Maciej Oleksowicz i Maciej Lubiak.

Rozegrany w sobotę, na tych samych trasach, jednodniowy rajd Pucharu Polskiego Związku Motorowego wygrała załoga Jarosław i Marcin Szeja (Renault Clio) wyprzedzając o 12,7 Piotra Barana z pilotem Grzegorzem Kowalem (Peugeot 106).

Nieoficjalne wyniki Rajdu Magurskiego:

 1. Leszek Kuzaj (Subaru Impreza)                1:47.15,8
 2. Łukasz Sztuka (Mitsubihi Lancer Evo 9)     strata 21,2
 3. Mariusz Stec (Mitsubishi Lancer Evo 9)            23,3
 4. Kajetan Kajetanowicz (Mitsubihi Lancer)           35,6
 5. Michał Kościuszko (Peugeot 207 S2000)             43,8
 6. Tomasz Kuchar (Subaru Impreza)                    51,8
 7. Paweł Dytko (Mitsubishi Lancer Evo 8)           1.46,4
 8. Kamil Butruk (Mitsubishi Lancer Evo 8)          5.12,3
 9. Mariusz Małyszczycki (Fiat Abarth Grande Punto) 7.18,3            
10. Zbigniew Staniszewski (Mitsubihi Lancer Evo 9)  7.54,9
Dowiedz się więcej na temat: wygraj | impreza | Łukasz | śnieg | peugeot | Kościuszko | leszek kuzaj | Subaru Impreza | kuzaj | mitsubishi | rajd | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje