Kulig i Baran po Rajdzie Elmot

Janusz Kulig i Jarosław Baran, jadący Seatem Cordobą WRC Evo3, wygrali 30 Rajd Elmot, trzecią eliminację Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Załoga zespołu "SHELL Helix-PTF-SEAT", po pierwszym dniu o 53,7 sekundy wyprzedzała swoich najgroźniejszych rywali, Leszka Kuzaja i Erwina Mombaertsa. TUTAJ galeria z 30. Rajdu Elmot.

Janusz i Jarek, zgodnie z zapowiedziami, drugiego dnia pojechali szybko i bardzo uważnie. Rywale zaciekle atakowali, ale pasjonująca walka zakończyła się nieoczekiwanie na przedostatnim odcinku specjalnym, na którym Kuzaj urwał koło. Na starcie tej próby, mając do przejechania 19,67 kilometra, Kulig i Baran prowadzili o 30,6 sekundy. Na metę rajdu wjechali z przewagą 2 minut 5,2 sekundy.

Reklama

Janusz Kulig: - Po raz kolejny Elmot okazał się dla nas szczęśliwy. To już nasz piąty w karierze, a trzeci z rzędu tryumf w tym rajdzie. Teraz cieszy jeszcze bardziej, ponieważ to zwycięstwo oznacza dla nas objęcie samodzielnego prowadzenia w mistrzostwach Polski. Tak jak powiedziałem pierwszego dnia wieczorem, nasza późniejsza taktyka była w stu procentach podporządkowana wykorzystaniu nadarzającej się okazji do zwycięstwa. Mieliśmy dość dużą przewagę po pierwszym dniu i nie było sensu ryzykować. Wiadomo, że jazda na sto procent może skończyć się popełnieniem błędu. Nie mieliśmy żadnych poważniejszych problemów. W jednym miejscu straciłem co prawda kilkanaście cennych sekund, ale jak się okazało, nie miało to większego wpływu na końcową klasyfikację. Chciałbym podziękować całemu zespołowi za ciężką pracę, bez której nie cieszylibyśmy się ze zwycięstwa. Pozdrawiam też wspaniałych kibiców, którzy licznie stawili się na trasie i bardzo gorąco nas dopingowali.

Jarosław Baran: - Jestem bardzo szczęśliwy, ale też bardzo zmęczony. W naszym samochodzie panowały zabójcze wręcz temperatury! Skwar wewnątrz auta przekraczał pięćdziesiąt stopni, a my jechaliśmy w grubych kombinezonach ochronnych. Spociliśmy się niesamowicie. Teraz jednak całe zmęczenie zastąpiła wielka radość. Lubimy te odcinki, lubimy ten rajd i czego by nie mówić, on też najwyraźniej nas lubi!.

Mariusz Ficoń, szef zespołu SHELL Helix-PTF-SEAT: - Wszyscy jesteśmy pod ogromnym wrażeniem postawy Janusza i Jarka. Pojechali w tym rajdzie znakomicie. W stu procentach wykorzystali prezent, który sprawili pierwszego dnia najgroźniejsi rywale. Bardzo konsekwentnie realizowali swoje założenia taktyczne. Do tego trzeba nie tylko wielkich umiejętności i doświadczenia, ale też żelaznej psychiki. Trzeba zwrócić uwagę na to, że Janusz w swoim zaledwie trzecim starcie za kierownicą Seata Cordoby WRC, pojechał niesamowicie szybko i pewnie.

Dzięki zwycięstwu w Rajdzie Elmot załoga zespołu SHELL Helix-PTF-SEAT objęła samodzielne prowadzenie w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Janusz Kulig i Jarosław Baran powiększyli swój dorobek o 20 punktów i o cztery oczka wyprzedzają teraz Leszka Kuzaja. Następna, czwarta runda cyklu, Rajd Polski, zostanie rozegrana w dniach 7-9 czerwca na trasach w okolicach Kłodzka.

Dowiedz się więcej na temat: Jarosław | załoga | wrc | Seat | rajd | janusz kulig | elmot | Milan Baranyk | kulig

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje