Przejdź do głównej części strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Masz prawo jazdy trzy lata? Możesz być egzaminatorem

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Instruktorzy i egzaminatorzy nauki jazdy krytycznie oceniają propozycje złagodzenia dostępu do ich zawodów.

Jak duże doświadczenie powinien mieć egzaminator? / Fot: Andrzej Stawiński
Jak duże doświadczenie powinien mieć egzaminator? / Fot: Andrzej Stawiński /REPORTER

Podkreślają, że te profesje wymagają doświadczenia, a tymczasem resort sprawiedliwości chce obniżenia koniecznego stażu i wykształcenia.

Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje, by instruktorzy nauki jazdy musieli mieć prawo jazdy przez co najmniej dwa lata (obecnie wymagane są trzy). Projekt deregulacyjny przewiduje też zniesienie wymogu posiadania średniego wykształcenia. Z kolei minimalne wykształcenie egzaminatorów ma zostać obniżone z wyższego do średniego, a staż posiadania prawa jazdy kategorii B - z minimum sześciu do minimum trzech lat.

Obniżenie wymagań wobec instruktorów krytykuje prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców Krzysztof Szymański. "Jest to zawód, który wymaga doświadczenia i dojrzałości emocjonalnej, społecznej" - podkreślił Szymański, były egzaminator, a obecnie instruktor i kierownik jednego z ośrodków szkolenia kierowców w Tomaszowie Mazowieckim (Łódzkie).

Zwrócił uwagę, że jeszcze kilka lat temu proponowano podwyższenie wykształcenia instruktorów do wyższego. "Obniżenie wymogu wykształcenia to nieporozumienie. Potrzebne jest minimum średnie" - powiedział Szymański.

Według Szymańskiego błędem jest też obniżanie wymaganego stażu egzaminatorów. "Żeby ocena była właściwa, potrzeba doświadczenia i dojrzałości. Jeżeli tego nie będzie, oceny będą przypadkowe. Nie obniżałbym wymaganego stażu egzaminatora, a nawet bym go podniósł" - powiedział. Ocenił też, że egzaminatorami powinni zostawać tylko ludzie z wykształceniem związanym z motoryzacją.

Podobnie propozycje deregulacyjne ocenia Ryszard Gadziński, prezes Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Właścicieli Ośrodków Szkolenia Kierowców i dyrektor szkoły nauki jazdy w Dobrym Mieście. Jego zdaniem instruktorzy bez odpowiedniego wykształcenia mogą sobie nie radzić z kształceniem kursantów. To samo według Gadzińskiego dotyczy stażu za kierownicą. "Otrzymanie prawa jazdy to przepustka do dalszego uczenia się. Kierowca nabiera doświadczenia, umiejętności w granicach sześciu, siedmiu lat, a tutaj po dwóch latach ma być instruktorem" - zwrócił uwagę Gadziński.

"Co do wykształcenia egzaminatorów, to uważam, że średnie jest wystarczające. Bardziej naciskam na doświadczenie i praktykę" - powiedział Gadziński.

Zdaniem Tadeusza Matuszewskiego, pełnomocnika ds. procesu egzaminowania w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Warszawie, najbardziej niepokojąca jest propozycja, by skrócić minimalny okres posiadania przez egzaminatorów prawa jazdy kategorii B z sześciu do trzech lat. "Bagaż doświadczeń, który jest niesłychanie egzaminatorowi potrzebny, żeby potem mógł dokonywać obiektywnej i sprawiedliwej oceny, w moim przekonaniu jest zbyt radykalnie ograniczany" - powiedział Matuszewski.

Krytycznie ocenił też określenie minimalnego wieku egzaminatora na 23 lata. "Poziom największego zagrożenia jest u młodego kierowcy pomiędzy 18. a 24. rokiem życia. (...) To znaczy, że egzaminatorem może być ktoś w wieku największego zagrożenia" - zauważył Matuszewski. Dodał, że trudno mu też zrozumieć obniżenie wykształcenia wymaganego dla egzaminatorów z wyższego (wprowadzonego w 1992 r.) do średniego. "Wykształcenie nawet na poziomie licencjatu w moim przekonaniu jest bardzo potrzebne do oceniania kwalifikacji innych" - powiedział.

Matuszewski zwrócił też uwagę, że od stycznia 2013 r. kierowcy, którzy zdobędą prawo jazdy, przez dwa lata będą poddani próbie. Tymczasem propozycja ministerstwa również do dwóch lat skraca wymagany okres posiadania prawa jazdy przez instruktora. "Praktycznie będzie można zostać instruktorem od razu po okresie próby" - zauważył Matuszewski.

Resort sprawiedliwości w ramach deregulacji dostępu do 49 zawodów zaproponował m.in. zmianę wymogów wobec egzaminatorów przyznających uprawnienia do kierowania pojazdami. Trzeba będzie mieć co najmniej 23 lata (wcześniej minimalny wiek nie był określony) i wykształcenie co najmniej średnie (a nie jak dotąd wyższe), a okres posiadania prawa jazdy kategorii B skróci się z 6 do 3 lat. Tak jak dawniej trzeba się legitymować niekaralnością za przestępstwo komunikacyjne, korupcyjne, seksualne i przeciwko dokumentom, ukończyć kurs kwalifikacyjny w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego, zdać egzamin przed komisją weryfikacyjną i uczestniczyć jako obserwator w siedmiu egzaminach prowadzonych przez kogoś innego oraz przeprowadzić trzy egzaminy pod nadzorem uprawnionego. Instruktor nauki jazdy również będzie musiał wykazać się taką samą niekaralnością, ukończonym kursem i zdanym egzaminem, ale Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje, by wykreślić wymóg legitymowania się wykształceniem śred nim, a staż posiadania prawa jazdy skrócić z 3 do 2 lat.

Źródło informacji: PAP

Warto zobaczyć


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (42)

Dodaj komentarz

~Gumiś -

Jeżeli ktoś myśli o zostaniu egzaminatorem, to niech wie że najgorzej jest zdać testy. Przykładowe testy dla zainteresowanych znalazłem na stronie: link

Załączniki:

~Gucci -

Nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Mniejsze wymagania = większa ilość chętnych osób = większa kasa za kursy, bo pracy i tak nie znajdziecie :))) Nieczynny egzaminator i instruktor.

~AJ -

Każdy kierowca nabiera doświadczenia wraz z przejechanymi kilometrami a nie z ilością lat za kółkiem. Mam prawo jazdy od roku a przejechałem więcej niż niejeden przed kilka lat. Co z tego, że ktoś ma prawo jazdy przez 6 lat jeżeli używa samochodu do jazdy do kościoła co niedziele i rano po bułki do sklepu. Żal mi tych co piszą, że to zależy od ilości lat za kółkiem

~JJJJJJJ -

MAM PRAWO JAZDY OD 21 LAT I CO ZA RÓŻNICA JAKIE KTO MA WYKSZTAŁCENIE ZNAM TUMOKÓW KTO MA WYŻSZE I MAJĄ PRAWKO OD 5 LAT I NIE POTRAFIĄ JEŻDZIĆ..BARANIE Z ŚREDNIM:)

~GODEK -

Byłem piętnascie lat instruktotem nauki jazdy ,a zaczynałem szkolic majac kat A ,B,C,D,E - mysle ze byłbym dobrym dzisiaj egzaminatorem

~ania -

Jak dla mnie wyzsze wyksztcenie dla egzaminatora to nie jest warunek,w tej chwili studia to nic nadzzwyczajnego. trafniejszym wymogiem powinna byc praktyka np. kandydat na egzaminatora powinien najpierw byc instruktorem z 5 lat. ladnych pare lat temu tak bylo.

~ciekawski -

KIEDY ZNIKNIE KORUPCJA w WORD-ach????

~wit -

Ponad połowa tzw. instruktorów w zagłębiu to policjanci po służbie. Młode łebki bez żadnego doświadczenia ani życiowego ani za kierownicą. Najbardziej zainteresowani pisaniem sms-ów podczas zajęć z kursantem oczywiście w pozycji półleżącej. Jedyne czego są w stanie nauczyć to tras egzaminacyjnych na pamięć. Ich skuteczność mierzona wynikami egzaminów to niecałe 30%. Powiedzcie jakie to będzie miało znaczenie czy "uczyć" będą tacy "policjanci" czy tez górnik po szychcie - ja osobiście różnicy nie widzę. Więc skoro pies może dorobić po służbie to niech i w taki sam sposób dorobi sobie górnik, hutnik czy ktokolwiek inny

~leszek -

Najlepiej zatrudnić kapelanów przeegzaminują i za "darmo" dadzą błogosławieństwo i - na pewno wypdków będzie dużo mniej albo wcale!!!!!!!!!!!!!!

~leszek -

Najlepiej zatrudnić kapelanów przeegzaminują i za "darmo" dadzą błogosławieństwo i - na pewno wypdków będzie dużo mniej albo wcale!!!!!!!!!!!!!!