Zostawił młodego husky w aucie. Uratowany w ostatniej chwili

Strażnicy miejscy ze Świdnika na Lubelszczyźnie w ostatniej chwili uratowali życie młodego psa husky. Zwierzak był zamknięty w samochodzie zaparkowanym przed marketem w upalny dzień.

Temperatura na zewnątrz sięgała ponad 30 stopni w cieniu. Psa zamkniętego w aucie zauważyła jedna z klientek marketu - to ona zadzwoniła po straż miejską.

Husky ledwo oddychał, dlatego strażnicy natychmiast wybili szybę i uwolnili go z auta. Zimną wodę dla zwierzaka przynieśli pracownicy marketu.

Pies trafił pod opiekę weterynarza. Ten stwierdził, że zwierzę było przegrzane i pozbawione wody pitnej przez co doprowadzono je do skrajnego wyczerpania. Podkreślił, że ratunek przyszedł w ostatniej chwili. 

Sprawą dalej będą się zajmować już policjanci. Właściciel psa może odpowiadać za znęcanie się nad zwierzętami. Grozi za to do 3 lat więzienia.

Reklama
RMF FM
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy