Zmiażdżony ford. 3 zabitych

Troje młodych ludzi zginęło w wypadku, do którego doszło w poniedziałek rano na drodze krajowej nr 81 z Wisły do Katowic, na wysokości Orzesza.

W zmiażdżonym samochodzie były jeszcze dwie osoby - jedna jest ranna, druga wyszła z wypadku niemal bez szwanku. Jak powiedział nadkom. Krzysztof Cieślik ze stanowiska kierowania śląskiej drogówki, z nieznanych dotąd przyczyn prowadzony przez 21-latkę ford escort zjechał z drogi do rowu i uderzył w drzewo.

Reklama

Oprócz kierującej na miejscu zginęli także siedzący z przodu 19-latek i 21-latka, jadąca na tylnym siedzeniu. Inny pasażer, 27-latek, z licznymi złamaniami trafił do szpitala. Bez poważniejszych obrażeń wyszedł z wypadku 22-letni brat kierującej, który doznał szoku.

Policjanci podejrzewają, że przyczyną wypadku mogło być np. zaśnięcie czy zmęczenie kierującej lub chwila nieuwagi, w której straciła panowanie nad samochodem. To, czy kierująca mogła być pod wpływem alkoholu, wykaże sekcja zwłok.

W zniszczonym samochodzie nie znaleziono niczego, co by wskazywało, że młodzi ludzie pili w nim alkohol. Ofiary i poszkodowani w wypadku są z Zabrza, Knurowa i Czerwionki-Leszczyn.

Policja ustala okoliczności tragedii, m.in. to, co młodzi ludzie robili wcześniej.

***

27 osób zginęło, 459 zostało rannych, w 365 wypadkach - to bilans dwóch dni majowego weekendu i przedświątecznego piątku na polskich drogach. Zatrzymano też aż 1806 nietrzeźwych kierowców.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: zabójstwo | zabić | ford | 3"

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje