Wywiad z pilotem

A oto krótki wywiad z pilotem Hannes Arch.

Co myślisz o idei Red Bull 3D Race?

Reklama

Red Bull 3D Race to bardzo ciekawy pomysł. Nigdy wcześniej pojazdy poruszające się w trzech różnych żywiołach nie ścigały się ze sobą. Bardzo się cieszę, że mogę wziąć udział w tym wydarzeniu i z niecierpliwością czekam na start.

Jaka jest różnica między bolidem, samolotem a łodzią?

Główna różnica jest taka, że samolot nie może się zatrzymać, jeśli pojawi się jakiś problem. Gdy w samochodzie wyłączy się silnik, kierowca może zjechać na pobocze. My piloci nie mamy takiej możliwości, więc wszystko musi działać idealnie i nie ma miejsca na błędy.

Czy mógłbyś porównać prowadzenie samochodu do pilotowania samolotu?

Jest to bardzo trudne. Jeśli chodzi o sam fakt ścigania się w tych maszynach, to

w prowadzeniu obydwu ważne jest znalezienie odpowiedniego toru jazdy i jak najlepsze wykorzystanie go. To chyba jedyne podobieństwo.

Kto według Ciebie wygra?

Trudno powiedzieć. Gdybym musiałbym postawić na kogoś pieniądze, to chyba byłby to kierowca F1. Dystans, który mamy do pokonania tylko teoretycznie jest taki sam. Samochód jest dużo bardziej zwrotny niż samolot. Jeżeli rozpędzę samolot do dużej prędkości to nawrót zabierze mi sporo czasu, dużo więcej niż bolidowi. Najtrudniej będzie wygrać kierowcy łodzi, ze względu na jej mniejsze przyspieszenie. Nie mniej jednak nie jestem pewien. Każdy może wygrać.

Zaproponowałbyś kierowcy czy pilotowi specjalną dietę przed takim wyścigiem?

Nie. Sam nie stosuję żadnej szczególnej diety.

Jakie są Twoje plany po Red Bull 3D Race?

Bezpośrednio po rozegraniu Red Bull 3D Race lecę z Krakowa do Budapesztu, aby wziąć udział w kolejnym odcinku Red Bull Air Race.

Jak przygotowujesz się do wyścigu Red Bull 3D Race?

Będę musiał wykonać pętlę,a jest to bardzo trudny manewr i na tym skupiam się trenując. Będę leciał bardzo nisko nad ziemią, więc wszystko musi pójść perfekcyjnie. Tego typu pętle rzadko wykonujemy podczas zawodów Red Bull Air Race, bo jest to po prostu niebezpieczne.

Jak to jest lecieć z prędkością 400 km/h przy przeciążeniu 10 G?

Trudno to opisać. Na pewno czuć ogromny pęd. Gdy lecisz 400km/h wszystko wydaje się dużo węższe niż jest w rzeczywistości. Poruszając się z taką prędkością wydaje się,

że elementy, które faktycznie dzieli dystans 20 metrów, są bardzo blisko. Przelatując przez bramki podczas Red Bull Air Race masz wrażenie jakby były ustawione dwa metry od siebie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje