Uwaga na staruszków za kierownicą!

W ostatnim czasie wiele się mówi o poprawieniu bezpieczeństwa na polskich drogach.

Tym podyktowane są kolejne zmiany w sposobie zdobywania prawa jazdy, z tego również względu wprowadzony zostanie przepis nakazujący całoroczną jazdę na światłach mijania.

Reklama

Uzasadniając taką konieczność jeden z posłów powiedział w sejmie, że światła ułatwiają osobom starszym dojrzenie samochodu.

Jeden z naszych czytelników zwrócił jednak uwagę, że kwestia osób starszych w samochodach nie jest w naszym kraju skutecznie rozwiązana:

"Jestem stałym czytelnikiem działu motoryzacja i na bieżąco śledzę listy od czytelników, które są publikowane w waszym serwisie.

Wielokrotnie poruszane były sprawy dotyczące pijanych kierowców, młodych kierowców, rowerzystów, piratów drogowych czy pieszych. Nie zauważyłem jednak, żeby poruszony był temat osób starszych prowadzących samochody i właśnie ich temat chciałem omówić z nadzieją, że zostanie on zauważony.

Sprawa wydaje się bardzo poważna. Mimo iż doświadczenie osób starszych jest najczęściej duże, to niejednokrotnie sprawiają oni znacznie większe zagrożenie na drodze, szczególnie w ruchu miejskim, niż młode osoby, które dopiero otrzymały prawo jazdy. Często wydaje im się, że przepisy drogowe znają najlepiej, wręcz czują się królami szos, obsługa techniczna samochodu w ich rozumieniu kończy się na tankowaniu paliwa (o wszelkich częściach eksploatacyjnych jak chociażby klocki hamulcowe czy płyny eksploatacyjne nie myślą).

Do tego rozumienie prawidłowego funkcjonowania urządzeń samochodu kończy się na przykładzie fiata 125p czy 126p (tu sprawdza się powiedzenie "trochę techniki i człowiek się gubi"). Najprostszy przykład mam w rodzinie - 84-letni kierowca z wieloletnim doświadczeniem i jego "perełka" (opel corsa B 1.0 12V). Pomimo jego wieloletniego stażu za kierownicą ja osobiście boję się z nim jeździć.

Dowiedz się więcej na temat: jazdy | Uwaga!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje