Szybki na nartach, za szybki w samochodzie

Amerykański narciarz Bode Miller zapłacił 250 dolarów mandatu za przekroczenie prędkości. Jechał samochodem z szybkością 130 km/h, przekraczając dozwoloną prędkość dwukrotnie.

„Mam nadzieję, że Miller będzie teraz jeździł szybko jedynie na trasach narciarskich” - powiedział kapral Bruce McKay, który sfilmował „wyczyn” sportowca.

Reklama

Przypomnijmy, że brat Bode - Chelone Miller znajduje się w szpitalu w stanie krytycznym po wypadku motocyklowym jakiego doznał na początku października w Sugar Hill w stanie New Hampshire.

Odniósł w nim poważne obrażenia głowy, ponieważ jechał bez kasku. Lekarze określają stan 22-letniego brata amerykańskiego narciarza jako „głęboką śpiączkę”.

Porozmawiaj na Forum.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Bode Miller

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje