Spotkanie w Maranello

Maranello, małe miasteczko niedaleko Bolonii, sławne jest na całym świecie. To tu swoją siedzibę ma Ferrari. Nieopodal, we Fiorano, znajduje się tor testowy dla bolidów Formuły 1. Właśnie na tym torze odbyło się wczoraj nieoficjalne spotkanie grupy dziennikarzy, wśród których był reporter INTERIA.PL, z nowo kreowanym mistrzem świata F1, Michaelem Schumacherem. Polecamy odwiedzić galerię zdjęć, które wykonał reporter INTERIA.PL podczas pobytu w Maranello.

Maranello, małe miasteczko niedaleko Bolonii, sławne jest na całym świecie. To tu swoją siedzibę ma Ferrari, producent superluksusowych samochodów sportowych. Nieopodal, we Fiorano, znajduje się tor testowy dla bolidów Formuły 1. Właśnie na tym torze odbyło się wczoraj nieoficjalne spotkanie grupy dziennikarzy, wśród których był reporter INTERIA.PL, z nowo kreowanym mistrzem świata F1, Michaelem Schumacherem. Nieoficjalne, bowiem konferencja prasowa i główna uroczystość związana z triumfem Ferarri, odbędzie się dopiero w sobotę.

Reklama

W Maranello, które z okazji zwycięstwa przystrojone jest całe w czerwone flagi teamu Ferrari, udało się nam nie tylko podglądnąć Michaela podczas testów nowego paliwa Shella, ale wysłuchać tego, co ma "na gorąco", trzy dni po wyścigu w Malezji do powiedzenia. Schumacher na zaimprowizowanej konferencji prasowej stwierdził, że tegoroczny sezon F1, który tak szczęśliwie zakończył się zarówno dla niego, jak i dla teamu Ferrari (pierwszy indywidualny od 21 lat tytuł!), był szczególnie męczący. Jednak dzięki perfekcyjnemu przygotowaniu samochodu i znakomitej pracy całego sztabu ludzi udało się odnieść indywidualny i zespołowy sukces. Podkreślał także perfekcyjną pracę specjalistów Shella, którzy wyprodukowali paliwo zdolne "dorzucić" silnikowi parę koni mechanicznych więcej, a dzięki jego właściwościom technologicznym można było sobie pozwolić na zjechanie do boksu o kilka okrążeń później.

Okazuje się jednak, że wyścigowe ferrari Schumachera może poruszać się także na paliwie dostępnym na... polskich stacjach. Udowodnił to sam mistrz F1, który właśnie w Maranello, w naszej obecności zrobił kilka okrążeń tym samym bolidem, którym wywalczył mistrzostwo świata kierowców, tyle że zatankowanym benzyną V-Power Racing 99+. Przypomnijmy, że paliwo to jest jednym z najnowszych zaawansowanych technologicznie produktów Shella. Jest produkowane w Niemczech, a od niedawna sprzedawane na stacjach benzynowych w Polsce i na Węgrzech. Okazało się, że paliwo to, które ma ponad 99 oktanów, niczym nie ustępuje "profesjonalnej" benzynie stosowanej w Formule 1 - czasy, jakie "wykręcał" Schumacher na torze testowym autem zatankowanym V-Power Racing, świadczą o tym dobitnie.

Testy nowego paliwa przeprowadzane przez Schumachera to nie jedyne dziennikarskie atrakcje, jakie spotkały nas podczas wizyty w Maranello. O pozostałych napiszemy już wkrótce.

Tymczasem polecamy odwiedzić galerię zdjęć, które wykonał reporter INTERIA.PL podczas pobytu w Maranello.

Dowiedz się więcej na temat: Ferrari | paliwo | miasteczko | reporter | maranello

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje