Schumacher po raz 85. Kubica zadowolony

Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 Niemiec Michael Schumacher (Ferrari) wygrał niedzielny wyścig o Grand Prix San Marino na torze Imola. To 85. zwycięstwo tego zawodnika w karierze.

Schumacher do niedzielnego wyścigu wystartował z pierwszego pola, dzień wcześniej wywalczył pole position. Niemiecki kierowca tuż po starcie objął prowadzenie i nie oddał go do mety.

Reklama

Już na pierwszym okrążeniu jazdę zakończył Holender Christijan Albers (Midland F1 Racing). Jego bolid został uderzony w tył przez pojazd Japończyka Yuji Ide (Super Aguri - Honda). Samochód Albersa wypadł na pobocze toru i kilka razy koziołkował. Na szczęście kierowcy nic się nie stało, opuścił bolid o własnych siłach.

Walka o zwycięstwo w wyścigu toczyła się tylko między Michaelem Schumacherem a Fernando Alonso. Hiszpański kierowca startujący do wyścigu z trzeciego pola, zdołał tuż po starcie wyprzedzić jednego z rywali, po ośmiu okrążeniach toru już był na drugiej pozycji.

W drugiej połowie dystansu (kierowcy mieli w sumie do przejechania 62 okrążenia toru) Alonso doszedł Schumachera, ale doświadczony niemiecki kierowca nie dał się wyprzedzić. Po drugim tankowaniu i zmianie opon różnica między Schumacherem a Alonso wynosiła niespełna jedną sekundę. Pod koniec wyścigu jednak minimalnie wzrosła, gdyż opony w bolidzie Alonso szybciej się zużywały niż w samochodzie Niemca.

A oto co po piątkowym treningach mówił Robert Kubica.

Piątkowe sesje treningowe były dla nas bardzo udane. Osobiście uważam, że były to najbardziej udane sesje w tym sezonie. Przeprowadziliśmy bardzo bogaty program testów i symulacji, głównie koncentrując się na oponach. Porównań dokonywaliśmy głównie podczas długich przejazdów.

Mam nadzieję, że zebrane przez nas informacje będą bardzo pomocne przy wyborze właściwych ustawień samochodu i opon na wyścig.

Tor Imola należy do moich ulubionych obiektów wyścigowych, spośród wszystkich torów w Europie ten jest szczególnie interesujący. Cechą charakterystyczną tego toru są szykany, która wymagają głębokiego najeżdżania na „tarki” umieszczone na krawędziach toru. Szkoda, że najciekawszy zakręt na torze - szykana „Variante Alta” - została zmieniona i jest teraz znacznie wolniejsza.

Ponadto na znacznej części toru została zmieniona nawierzchnia i te miejsca odznaczają się w chwili obecnej dużo niższą przyczepnością. Trochę to komplikuje sprawę i w tych miejscach trzeba bardziej uważać.

Jak już wspomniałem tor bardzo lubię i bardzo się cieszę, że ponownie mogłem tu wrócić, ponieważ ostatnio ścigałem się na nim w 2002 roku.

Po udanym wyścigu w Australii wydaje mi się, że Nick i Jacques mają kolejną szansę na zdobycie punktów. Nie będzie to łatwe zadanie, ponieważ konkurencja nie śpi a każdy zespół przygotował na Grand Prix San Marino jakieś nowe rozwiązanie techniczne. Zobaczymy wkrótce, który zespół dokonał największych postępów i jak się to przełoży w walce na torze.

Więcej w naszym serwisie poświęconym sportom samochodowym. To TUTAJ.

Zobacz pełne wyniki w naszym serwisie FORMUŁA 1 W INTERIA.PL.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje