Policja to święte krowy

No cóż myślę że nie będę pierwszy ale postaram się pokrótce przedstawić pewną sprawę. Jak to policja podobno strzegąca prawa i przodku naciąga kierowców na mandaty.

No cóż myślę że nie będę pierwszy ale postaram się pokrótce przedstawić pewną sprawę.
Jak  to policja podobno strzegąca prawa i przodku naciąga kierowców na mandaty.

Jest to podobno powszechnie stosowany sposób na wyciąganie od kierowców pieniędzy też tych lewych np. łapówki.

A oto moja historia po udanym weselu który odbywał się w Łomży następnego dnia zmierzałem do domu do Warszawy a była to niedziela około godziny 17.

Jechałem ze swoimi znajomymi plus bagaże cztery osoby w małym samochodziku peugeocie 106. Nie rozwijałem zbyt dużej prędkości ten samochód po prostu tak załadowany nie mógł szybciej jechać.

Pech chciał że za zakrętem jeszcze na terenie zabudowanym stał radiowóz.

Reklama

Obok niego z nudy opierał się policjant a w ręku dzierżył pistolet to znaczy radar określający prędkość jadącego samochodu.

Policjant zgarniał każdy samochód na pobocze oczywiście przedstawił się i powiedział ze przekroczyłem prędkość nie dozwolona w terenie zabudowanym i musze zapłacić mandat pokazał mi urządzenie na którym widniało 90 km.

Nie zgodziłem się z tym wynikiem, jak również po obserwacji, identyczne pomiary pokazał też innym kierowcom którzy stali na poboczu. Co wnioskuje ze ta prędkość 90 km to na stale jest wyświetlona na tym radarze.

Jak również nadmienię ze ten radar był strasznie polepiony szara taśma przylepną.

Inni kierowcy po krótkiej rozmowie i wręczeniu paru banknotów w dowód odjechali.

Ja stałem twardo przy swoim i oznajmiłem że nie przyjmę mandaty i nic więcej nie podpisze.

Policjanci spisali protokół i oznajmili ze sprawa będzie skierowana do sądu grodzkiego.

Protokołu nie podpisałem i oznajmiłem że z przyjemnością będę zeznawał przed sądem jak wyglądała cała sprawa.

Po konsultacji z koleżanką która jest Sędziną i z kolegą który pracuje w prokuraturze otworzyłem oczy a to znaczy nawet jeżeli będę miał świądów to i tak Sąd przyzna racje policji a ekspertyzę radaru u nas w Polsce się nie robi. Tak czy owak kierowca jest zawsze winny przed sadem a Policjanci to święte KROWY.

Michał

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy