Pół świni dla policjantów

Polacy są tak przyzwyczajeni, że policjanci (zwłaszcza z drogówki) "biorą", że nie za bardzo patyczkują się proponując taki sposób załatwiania mandatowych problemów.

Z drugiej strony rzecznicy prasowi poszczególnych komend każdą próbę korupcji, którą zgłaszają funkcjonariusze starają się jak najbardziej nagłośnić, aby fatalny wizerunek drogówki nieco poprawić.

Reklama

Poniżej komunikat jaki dotarł dzisiaj do naszej redakcji z Lublina.

Wczoraj przed godz. 23.00 policjanci z VII komisariatu w trakcie patrolowania ulicy Jana Pawła II zatrzymali do kontroli drogowej samochód marki Ford Mondeo. Pojazdem podróżowało dwóch mężczyzn i kobieta.

Kiedy stróże prawa poprosili kierującego o okazanie dokumentów, ten oznajmił, że nie ma ich przy sobie, a prawa jazdy w ogóle nie posiada. Mężczyzna podał ustnie mundurowym swoje dane. Funkcjonariusze poinformowali go, że w takim przypadku grozi mu mandat karny w wysokości 500 złotych.

Kiedy jeden z policjantów wrócił do radiowozu by sprawdzić w informatycznym systemie podane przez kierującego dane osobowe, 45-letni mieszkaniec Lublina drugiemu z policjantów wskazał bagażnik swojego auta oznajmiając, że w środku znajduje się ćwiartka świni i gotów jest ją podarować policjantom za anulowanie mandatu. Zapytał też, czy chcą teraz mięso do radiowozu, czy zechcą po nie przyjechać po zakończonej służbie.

Policjanci o próbie przekupstwa powiadomili dyżurnego komendy miejskiej, zaś 45-latka zatrzymali za popełnione przestępstwo. Pojazd wraz z mięsem wieprzowym został przekazany właścicielowi. Teraz 45-latkowi może grozić kara nawet do 10 lat więzienia.

Zostań fanem naszego profilu na Facebooku. Tam można wygrać wiele motoryzacyjnych gadżetów oraz już niebawem... samochód na weekend z pełnym bakiem! Wystarczy kliknąć w "lubię to" w poniższej ramce.

INTERIA.PL/Policja.pl
Dowiedz się więcej na temat: Nie | policja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje