Po prostu BMW M3!

Niewiele samochodów budzi podobne emocje jak BMW M3.

Od dwudziestu lat sportowa odmiana serii 3 powoduje szybsze bicie serca u miłośników motoryzacji. Właśnie trafia na rynek kolejna generacja tego auta.

Reklama

Już na pierwszy rzut oka widać, że M3 to nie "zwykłe" coupé serii 3. Przedni zderzak wyprofilowano zupełnie inaczej, ma on ogromne wloty powietrza (chłodzenie potężnego silnika to poważne zadanie), a na przednich błotnikach pojawiły się skrzela, typowe dla aut z Monachium sygnowanych literą M. Lusterka też są inne - zgodnie z zapoczątkowaną w M3 wcześniejszym o dwie generacje (E 36) tradycją, są zamocowane na dwóch cienkich ramionach. Daje to niepowtarzalny efekt wizualny, ale chodzi także, a może przede wszystkim, o aerodynamikę. Ważne są także koła - 18-calowe obręcze z lekkich stopów w kolorze tytanu robią wrażenie, choć nie takie, jak piękne pięcioramienne koła z M6.

Z tyłu auta w oczy rzucają się głównie dwie podwójne końcówki wydechu, naszym zdaniem umieszczone odrobinę za blisko siebie. Na pokrywie bagażnika znalazł się dyskretny spoiler poprawiający wyważenie aerodynamiczne podczas szybkiej jazdy. Jeszcze jedno - w nowym M3 dach jest seryjnie wykonany z włókna węglowego, a nie ze stali. Dzięki temu auto jest lżejsze o 22 kg, a co ważniejsze, jego środek ciężkości obniżył się o istotne kilka milimetrów. Podobne rozwiązanie stosowano w odchudzonym M3 CSL poprzedniej generacji (E46). Po zajęciu miejsca w głęboko wyprofilowanym fotelu (skórzana tapicerka jest dostępna za dopłatą) w oczy rzuca się gruba, trójramienna kierownica i wyskalowany do 330 km/h prędkościomierz. Wygląda więc na to, że elektronika mocno ogranicza prędkość maksymalną - wynosi ona zaledwie 250 km/h.

Dowiedz się więcej na temat: paliwa | sportowa | mechanizm | silnik | Auta | auto | układ | jazdy | Po prostu | BMW | BMW M3

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje