Pierwsze podium Lisowskiego

Mateusz Lisowski bardzo udanie rozpoczął swój pierwszy sezon startów w pucharze Seat Leon Supercopa Deutschland. Zawodnik Seat Sport Polska zajął na torze Hockenheim drugie i piąte miejsce.

Osiągnięcie przez Lisowskiego rewelacyjnego wyniku oglądało blisko 100 tysięcy widzów, w tym wielu kibiców z Polski.

Reklama

Pierwsza runda Seat Leon Supercopa rozpoczęła się od piątkowych treningów, które były przetarciem przed weekendowymi zmaganiami. Mateusz Lisowski w sobotnich kwalifikacjach uplasował się na 11. miejscu. Wynik ten mógł być zdecydowanie lepszy, niestety problem z układem hamulcowym przekreślił szanse na lokatę w ścisłej czołówce.

Start z 11. pola w silnej stawce kierowców był dla 20-letniego zawodnika z Polski nie lada wyzwaniem. Lisowski stanął jednak na wysokości zadania i zaliczył bardzo udany wyścig. Po wielu zaciętych pojedynkach reprezentant Seat Sport Polska przedarł się na 5. pozycję.

Lokata dawała bardzo korzystną sytuację przed drugim, niedzielnym, biegiem. Odwrócona kolejność czołowych zawodników pierwszego wyścigu oznaczała dla Polaka drugie pole startowe. Start przyniósł wiele emocji. Lisowski zaliczył kontakt z Christianem Babionem, który objął prowadzenie. Reprezentant Seat Sport Polska zdołał jednak wyprzedzić rywala, po czym znalazł się na drugim miejscu za swoim rodakiem Damianem Sawickim. Do końca rywalizacji ich sytuacja na tych lokatach nie uległa zmianie, dzięki czemu kibice z Polski mogli cieszyć się z rewelacyjnego wyniku.

Dla Lisowskiego rezultat osiągnięty na torze Hockenheim stanowi wspaniałe rozpoczęcie przygody z tegorocznym serialem Seat Leon Supercopa Deutschland i jest dobrym znakiem przed czekającymi go kolejnymi startami.

Następna runda Supercopy już w dniach 13-16 maja na torze Nürburgring. Zmagania te odbędą się na słynnej Północnej Pętli.

Mateusz Lisowski: - Jestem niesamowicie zadowolony z tego występu. Była oczywiście duża szansa na dwa miejsca na podium podczas tych zawodów, niestety kłopoty z hamulcami podczas czasówki, a następnie kilka moich błędów w pierwszym wyścigu nie pozwoliły mi na to. Trzeba jednak pamiętać, że pod względem doświadczenia w startach w tym pucharze ustępuję kilku zawodnikom. Będę potrzebował dużej ilości testów, ale nie wiem czy na to pozwoli tegoroczny budżet. To był mój dopiero drugi start w niemieckiej Supercopie i z pewnością jeszcze kilka razy zapłacę w tym sezonie frycowe. Pierwszy wyścig weekendu i przedzieranie się z 11. lokaty wymagało ode mnie wiele wysiłku. Rywale są bardzo szybcy. Udało mi się wbić do piątki, co w takich okolicznościach jest niesamowicie cennym wynikiem.

- W drugim biegu ustąpiłem pola tylko Damianowi, który również pojechał bardzo dobry wyścig. Gratuluję mu wygranej. Dwaj Polacy na pierwszym i drugim miejscu w rundzie Supercopy to historyczny wyczyn, ale myślę, że nie ostatni w tym sezonie. Ze wzruszeniem słuchaliśmy hymnu Polski na podium toru Hockenheim, tam gdzie stawali najwięksi tego sportu. Zawody na torze zrobiły na mnie wielkie wrażenie. Tłumy widzów, ciekawe serie, a naprawdę miła dla mnie była możliwość rozmowy z kibicami z Polski i Niemiec. Do zobaczenia na kolejnych eliminacjach!

Patronat medialny nad występami Lisowskiego w niemieckich zawodach objął portal INTERIA.PL.

Dowiedz się więcej na temat: zawodnik | mateusz | start | wyścig | sport | hockenheim | Seat Leon | podium | Seat | Mateusz Lisowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje