Na polskich blachach za granicą

Teoretycznie od 1 maja 2004 roku możemy bez przeszkód poruszać się naszym samochodem po drogach wszystkich krajów Unii Europejskiej.

A co w sytuacji, kiedy na stałe zmieniamy miejsce naszego pobytu? Czy kierowca samochodu zarejestrowanego i ubezpieczonego w Polsce może na co dzień jeździć po francuskich bądź niemieckich drogach?

Reklama

Kilka lat temu w Polsce nastąpił prawdziwy boom na sprowadzanie samochodów zza granicy. Polskie drogi w szybkim tempie zaczęły zapełniać się "importowanymi" pojazdami, znajdującymi się nierzadko w opłakanym stanie technicznym. W tej sytuacji zainterweniowały władze, wprowadzając nowe prawo, zakazujące rejestrowania w Polsce tzw. "składaków", a więc mówiąc wprost - gruchotów, zagrażających bezpieczeństwu właścicieli i wszystkich innych użytkowników dróg. Dzięki temu w dalszym ciągu przybywa u nas aut sprowadzanych zza granicy, jednak są to już pojazdy w znacznie lepszym stanie technicznym, niż kiedyś.

O problemie rejestrowania i ubezpieczania w Polsce samochodów sprowadzanych zza granicy powiedziano już chyba wszystko. Czas więc napisać o sytuacji odwrotnej. Załóżmy, że mieszkamy w Polsce, tutaj mamy zarejestrowany i ubezpieczony samochód. Z jakiegoś powodu musimy jednak na stałe wyjechać za granicę i tam zamieszkać. Oczywiście nie chcemy rozstawać się z naszym autem. Co w takiej sytuacji? Czy przenosząc się na stałe zagranicę, musimy przerejestrowywać nasz samochód? Czy musimy na nowo ubezpieczać go w kraju, w którym będziemy go odtąd używać? Okazuje się, że niekoniecznie... Choć sprawa nie jest tak do końca oczywista.

Teoretycznie można...

Z prawnego punktu widzenia ubezpieczenie OC jest bezpośrednio związane z terytorium, na którym zarejestrowany jest nasz pojazd. Oznacza to, że samochód zarejestrowany w Polsce właśnie tutaj powinien być również ubezpieczony. - "Przeprowadzając się za granicę nie mamy obowiązku przerejestrowywania naszego auta. Nie robiąc tego nie możemy również zawrzeć za granicą pełnego, rocznego ubezpieczenia. Jednak od dnia 1 maja 2004, a więc od momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej ubezpieczenie OC posiadacza pojazdu jest ważne już nie tylko w Polsce, ale również - na zasadzie wzajemności - na terenie pozostałych 24 krajów UE, a także Chorwacji, Szwajcarii, Islandii, Norwegii i Lichtensteinu. Tym samym, przeprowadzając się za granicę, nie zmieniając jednocześnie obywatelstwa, możemy zabrać ze sobą zarejestrowany i ubezpieczony w Polsce samochód i jeździć nim na terenie innego kraju" - tłumaczy Krzysztof Wiliński, specjalista ds. ubezpieczeń z portalu ubezpieczenie.pl.

Jeździmy więc naszym autem, na polskich rejestracjach, z polskim ubezpieczeniem, na terenie państwa, w którym właśnie zamieszkaliśmy. I formalnie wszystko jest w porządku. Jednak niestety, w praktyce czasem nie jest aż tak różowo. W zależności od kraju taka sytuacja może wiązać się również z pewnymi komplikacjami, które mogą spotkać właściciela pojazdu.

W praktyce bywa różnie

Weźmy na przykład Niemcy. Często zdarza się, że Polacy zamieszkali i zameldowani na terenie tego kraju (bądź z podwójnym obywatelstwem) rejestrują i ubezpieczają swój samochód w Polsce, gdzie jest to znacznie tańsze niż w Niemczech. Jednak prawo naszych zachodnich sąsiadów nie pozostawia w tej kwestii wątpliwości - nie powinno się tak robić.

Paragraf 1. niemieckiego rozporządzenia o "międzynarodowej komunikacji samochodowej" stanowi, że pojazdy posiadające międzynarodowe lub zagraniczne zaświadczenie o dopuszczaniu do ruchu mogą jeździć na terytorium Niemiec, jednak wyłącznie tymczasowo (tj. do jednego roku). Wyjątek stanowi sytuacja, w której dany pojazd na terenie kraju "przebywa regularnie".

W rozumieniu niemieckiego prawa miejsce "regularnego przebywania" to takie, z którego podejmowana jest jazda samochodem. Tym samym mieszkając w Niemczech i regularnie używając samochodu zarejestrowanego i ubezpieczonego w Polsce - działamy przeciw niemieckiemu prawu o ruchu drogowym. Jeśli więc w wyniku kontroli wyjdzie na jaw, że od dłuższego czasu jeździmy po niemieckich drogach samochodem zarejestrowanym i ubezpieczonym w Polsce, może nas to słono kosztować. Próby tłumaczenia funkcjonariuszom, że tak naprawdę nie mieszkamy w Niemczech, a np. przyjechaliśmy tylko w odwiedziny, bądź jesteśmy tu "przejazdem" - raczej nie są w tej sytuacji wskazane.

Prawodawstwo różnych krajów nie jest w tej kwestii jednolite. Przykładowo we Francji, nie jest formalnie zabronione poruszanie się pojazdem przebywającym regularnie na terenie tego państwa, a zarejestrowanym i ubezpieczonym w innym kraju.

"Trzeba jednak liczyć się z tym, że raz do roku będziemy musieli jeździć do Polski na przegląd techniczny, a w przypadku zgubienia dowodu nasze auto może wrócić do kraju na lawecie." - wyjaśnia Krzysztof Wiliński. Musimy też liczyć się z tym, że w razie wypadku załatwianie formalności z ubezpieczycielem na odległość z pewnością będzie sprawą kłopotliwą bez względu na kraj, w którym przebywamy. Także odszkodowanie wypłacone przez ubezpieczyciela w Polsce może okazać się znacznie niższe, niż koszt naprawy naszego auta zagranicą.

Jeździć na polskich rejestracjach i z polskim ubezpieczeniem, czy dla świętego spokoju przerejestrować i ubezpieczyć samochód w kraju, w którym planujemy zamieszkać? Jak widać ciężko udzielić w tej kwestii jednoznacznej odpowiedzi. Taniej, lecz z pewnym ryzykiem i możliwymi komplikacjami, czy pewniej, ale znacznie drożej? Na to pytanie każdy zainteresowany musi odpowiedzieć sobie sam. Jednak wcześniej warto dokładnie zapoznać się z prawodawstwem obowiązującym w danym kraju.

Dowiedz się więcej na temat: ubezpieczenie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje