Młodzi giną na własne życzenie

Ostrzeżenia nie pomagają - młodzi ludzie giną na drogach na własne życzenie.

W nocy na Lubelszczyźnie w wypadku zginęły 4 młode osoby, dwie kolejne są ciężko ranne. 5 młodych osób zginęło też w wypadku na Podkarpaciu.

Reklama

Do pierwszej tragedii doszło w miejscowości Rudka Kozłowiecka. Volkswagen golf, w którym jechało aż 6 osób, na łuku wypadł z drogi i owinął się wokół drzewa. Wszystko z powodu nadmiernej prędkości.

Wypadek przeżyli tylko 25-letni kierowca i jeden z pasażerów. Kierowca auta z urazami kręgosłupa, klatki piersiowej i głowy w stanie ciężkim przebywa w szpitalu. 20-letni pasażer doznał niegroźnych obrażeń i potłuczeń; po opatrzeniu ran wyszedł ze szpitala. Cztery osoby - dwie kobiety i dwóch mężczyzn w wieku około 20-25 lat - zginęły na miejscu.

Od kierowcy czuć było woń alkoholu, pobrano mu krew do badań. Grupa prawdopodobnie wracała z pobliskiej dyskoteki. Policja ustala tożsamość ofiar i przyczyny tragedii.

Pięć młodych osób - trzech mężczyzn i dwie kobiety - zginęło też w wypadku drogowym, który w sobotę wieczorem zdarzył się w Nadolanach k. Krosna (Podkarpackie).

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że podczas manewru wyprzedzania, 21-letni kierowca peugeota 206 stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na lewe pobocze.

Samochód wypadł z drogi i uderzył kolejno w dwa przydrożne drzewa. W międzyczasie obrócił się w powietrzu. Elementy samochodu zostały porozrzucane w promieniu kilkudziesięciu metrów.

Kierowca i trzej pasażerowie zginęli na miejscu, piąta osoba zmarła w drodze do szpitala. Ofiary miały od 17 do 31 lat.

RMF/PAP
Dowiedz się więcej na temat: kierowca | młode

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje