Micheliny kontra atak zimy!

Polskę dotknęły mocne opady śniegu. W całym kraju na drogach panują trudne warunki do jazdy. Jak w starciu ze śniegiem i lodem wypadają opony Michelin Alpin?

Publikujemy kolejną porcję wrażeń naszych testerów.Tym razem, po raz pierwszy, z jazdy na śniegu.

Reklama

Oto moje kolejne wrażenia z jazdy na testowanych oponach w warunkach zimowych. Przyjęta skala ocen 0 do 5 1.

Bezpieczeństwo: potwierdzam bardzo wysoką ocenę opon. Opony w jakże trudnych warunkach, zalegającego śniegu, zasp i miejscowego oblodzenia sprawują się wzorowo. Nie napotkałem problemów z prowadzeniem samochodu. Auto prowadzi się pewnie dając wysokie poczucie bezpieczeństwa kierującemu i pasażerom. Ocena 5

2. Hamowanie: Jak na tak trudne warunki bardzo dobra skuteczność hamowania. W porównaniu z poprzednimi oponami i innymi użytkownikami drogi wręcz wzorowa. Współpraca z układem ABS powoduje zwiększenie bezpieczeństwa podróżującym. Ocena 4

3. Spalanie i ekonomika jazdy. Jak pisałem, przy moim spokojnym stylu jazdy na nawierzchni suchej spalanie porównywalne lub niewiele wyższe od opon letnich, na nawierzchni mokrej o dziwo spalanie porównywalne z oponami letnimi (to chyba zasługa bieżnika opon Michelin a dokładniej ich sposobu odprowadzenia wody) na śniegu trudno jeszcze powiedzieć bo to dopiero drugi dzień prawdziwej zimy ale obserwacja spalania chwilowego wskazywanego przez CPU samochodu, w przypadku poruszania się po za kolumną pojazdów wykazuje możliwość jazdy ze spalaniem zbliżonym do tych uzyskiwanych na nawierzchniach mokrych.

Oczywiście w przypadku jazdy w kolumnie pojazdów lub pokonywania śniegu czy lodu spalanie to wzrasta ale przypadłość ta dotyczyła by wszystkich opon nie tylko Michelin. Myślę, że w przypadku jazdy po drogach w miarę dobrze utrzymanych przez polskie służby drogowe, byłbym w stanie obniżyć uzyskiwane obecnie średnie spalanie paliwa na 100 km.

Dodać tutaj pragnę, że opisane tutaj wyniki są o wiele lepsze od tych notowanych w poprzednich okresach zimowych na oponach konkurencji. Ocena 4

4. Pewność prowadzenia, wykonywania manewrów: naprawdę wysoko oceniam zachowanie się opon w tych warunkach. Samochód bez najmniejszego problemu włącza się do ruchu, "wykopując" się samodzielnie z zasp na parkingach. nawet oblodzone podjazdy pokonuje całkiem sprawnie i to w sytuacji gdy inne auta po prostu ślizgają się stając samochodem w poprzek drogi.

Na wyjątkową wysoką ocenę zasługuje możliwość niemal bezproblemowego wjazdu w zasypane przez śnieg miejsca parkingowe i zdolność samodzielnego ich opuszczenia. na tle innych użytkowników drogi wykonywane manewry wydają się być o wiele skuteczniejsze. Ocena 4

Sławomir Kuśpit

***

Zgodnie z zapowiedziami synoptyków moje miasto nawiedziła prawdziwa zima. Spora ilość śniegu oraz minusowe temperatury dają możliwość przetestowania zimowych walorów opon Michelin Alpin A4.

Moje pierwsze wrażenia z jazd po śniegu są jak najbardziej pozytywne. Auto zachowuje się pewnie, nie przejawia skłonności do zarzucania tyłem, mimo tylnego napędu (oczywiście jest to możliwe dozując odpowiednio więcej "gazu"). Podczas jazdy na wprost oraz w czasie hamowania auto jest stabilne i przewidywalne.

Do tej pory nie zauważyłem ingerencji kontroli trakcji bez wyraźnego sprowokowania z mojej strony, co przemawia za tym, ze testowane ogumienie nadaję się również do starszych tylnonapędowych pojazdów pozbawionych systemów antypoślizgowych.

Maciej Rudnicki

***

W chwili obecnej na oponach mam przejechane ok 4 000 km. Opony sprawują się całkiem nieźle. W ostatnich dniach miałem możliwość sprawdzenia ich wreszcie w warunkach zimowych.

Samochód na oponach prowadzi się pewnie na błocie pośniegowym - bardzo dobrze odprowadzają błoto, wodę itd.

Na lodzie jest już trochę gorzej, ale czemu się dziwić skoro nie mają kolcy...

Podjazdy pod oblodzone pagórki czy wchodzenie w zakręty po oblodzonych nawierzchniach nie jest dla tych opon żadnym problemem. Muszę powiedzieć, że jestem nimi miło zaskoczony.

Guma pomimo temperatur około -10 stopni jest miękka.

Karol Wolski

***

Drugi tysiąc kilometrów za mną, opony nadal wyglądają jak nowe, na dzień dzisiejszy ich przebieg to 2200km.

Dotychczas nie można było ich przetestować jako opon stricte zimowych, dodatnie temperatury, deszcz (gdzie wspaniale dawały sobie radę odprowadzając hektolitry wody).

Wszystko trwało do czasu, dziś nastąpił dla Michelina sądny dzień - opady śniegu i temperatura sięgająca 7 stopni poniżej zera. Cała Łódź, w której mieszkam i pracuję, stanęła. Ślizgające się auta podczas ruszania, hamowania, pokonywania zakrętów. Korki, korki i jeszcze raz korki. Dystans 5 km pokonywany średnio ok. 1,5-2 godz., istny kataklizm.

Wyjeżdżając z parkingu miałem lekkie obawy, nie wiedziałem jak zachowają się nowe Micheliny w aucie z napędem na przednią oś i mocy 180KM oraz wadze 1400kg. Ale pierwsze kilkaset metrów było dla mnie najmilszą niespodzianką jaka może spotkać kierowcę w taką pogodę. Brak uślizgu kół podczas ruszania (i nie było to spowodowane systemami elektronicznymi). Rzeczywiście tak jak chwali się Michelin ułatwione ruszanie, nie umiem obiektywnie ocenić czy o 10% ale różnica jest odczuwalna.

Pewne prowadzenie mimo dużej ilości śniegu zalegającego na ulicach, nie było problemu z przyczepnością, zakrętami. Auto prowadziło się pewnie. W poprzednim aucie podobnej klasy, mocy i poziomie bezpieczeństwa i wszechobecnych systemów pomagających kierowcy (ABS,ESP,TCS itp.) ale z oponami innej firmy a dokładnie Fulda Kristall Supremo w takim samym rozmiarze jazda nie była tak pewna i bezpieczna.

Nowe Micheliny zaskoczyły też podczas hamowania, ABS interweniował dokładnie 2 razy podczas ok. 6 godzin jazdy (ok. 100km). Jak się potem okazywało przyczyną tego był lód pod śniegiem, co odczuwało się podczas ruszania. Niestety z lodem żadne opony nie wygrają i pomagała elektronika i rozsądek podczas ruszania.

Niemniej jednak jestem zdumiony tym jak te opony zachowują się w takich warunkach, nie jest dla nich żadnym problemem jazda po nieodśnieżonych nawierzchniach - nieważne czy pod warstwą ubitego śniegu jest asfalt czy ubite podłoże. Rusza się bez uślizgu, hamuje pewnie.

Opony idealne do auta klasy kompakt jakim jest nowy Opel Astra, bałem się że mogą "nie ujarzmić" mocy 180KM, ale dla nich nie stanowiło to najmniejszego problemu, tak samo jak z zatrzymaniem prawie 1,5 tony...

Takie opony dają poczucie bezpieczeństwa, kierowca może się skupić na prowadzeniu auta, rozglądania się i przewidywania ruchów innych kierowców, przez co cała jazda jest bezpieczniejsza.

Jeśli jacyś znajomi będą mnie pytać kiedykolwiek o opony wiem co im polecę, bo sam właśnie testuję i jestem zadowolony, nie wiedziałem że te opony będą potrafiły tak wiele, sceptycznie podchodziłem do tego że lepiej się na nich rusza i krócej hamuje, a jednak... A jednak to właśnie one dziś pomogły mi w Łodzi przetrwać kataklizm zasypania śniegiem całego miasta.

Michał Grobelny z Łodzi

Zostań fanem naszego profilu na Facebooku. Tam można wygrać wiele motoryzacyjnych gadżetów oraz już niebawem... samochód na weekend z pełnym bakiem! Wystarczy kliknąć w "lubię to" w poniższej ramce.

Dowiedz się więcej na temat: opady | atak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje