Łowcy blach

Kilka tygodni temu w Krakowie zlikwidowana została grupa skorumpowanych policjantów, która sprzedawała firmom holowniczym informacje o kolizjach drogowych.

Okazuje się, że taki proceder z powodzeniem funkcjonuje także w innych aglomeracjach. Jak pisze "Motor", funkcjonariusze w dużych miastach regularnie przekazują informacje holownikowi (cena "usługi" wynosi zazwyczaj kilkaset złotych), a ten przyjeżdża na miejsce stłuczki i zabiera rozbite auto do zaprzyjaźnionego warsztatu.

Reklama

Na dodatek w cały interes zaangażowana jest mafia, której właściciele holowników płacą comiesięczny haracz w wysokości 200-300 dolarów. Najbardziej "obrotni" policjanci zarabiają na tym procederze 200 tys. złotych. Najwięcej tracą oczywiście kierowcy. Za odholowanie auta o zaledwie kilka kilometrów płacą kilkaset złotych, a za naprawę samochodu w "zaprzyjaźnionym zakładzie" przepłacają nawet kilkukrotnie.

Porównanie: Seat Toledo 2.0 TDI/Skoda Octavia 2.0 TDI

Te dwa samochody technicznie są niemal identyczne. Obydwa zbudowano na tej samej płycie podłogowej, napędzają je te same silniki wysokoprężne, a ich moc na przednie koła przenoszą doskonałe skrzynie automatyczne DSG.

Wydawałoby się więc, że różnią je tylko nadwozia. Seatowi, choć producent nazywa go sedanem, bliżej do minivanów, a Skoda postawiła na duże, ale bardzo klasyczne w formie nadwozie typowego liftbacka. Czy dodatkowe centymetry nad głowami pasażerów i możliwość większej aranżacji wnętrza przechyli szalę zwycięstwa na stronę hiszpańskiego auta? Niekoniecznie, bo samochody te różnią jeszcze inne, może nawet ważniejsze cechy...

Test: Nissan Qashqai

Tak modne ostatnio auta sportowo-rekreacyjne, tzw. SUV-y są drogie, a w ruchu miejskim mniej poręczne od wielu kompaktowych modeli. Nissan postanowił wykorzystać ich popularność, nie rezygnując przy tym z funkcjonalności samochodu kompaktowego.

Nowy Nissan Qashqai ma zatem większy prześwit i nieco terenowych akcentów, możne nawet mieć napęd na cztery koła, ale nie próbuje udawać "terenówki". W gruncie rzeczy jest konkurentem Volkswagena Golfa i wielu innych kompaktowych modeli. Ma podobne wady i zalety. Jakie?

Odpowiedź w teście tygodnika Motor. Nowy numer w kioskach już w poniedziałek.

Dowiedz się więcej na temat: Auta | nissan | łowcy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje