Lexus GS 300h. Hybrydowa limuzyna

W 2012 r. do europejskich salonów Lexusa zawitała czwarta generacja modelu GS, w wersjach: 250, 350 AWD oraz flagowej 450h.

Teraz do rodziny japońskich "gie-esów" dołącza jej kolejny członek, hybrydowa limuzyna oznaczona symbolem 300h.

Reklama

O jej stylistyce nie ma co się rozpisywać. Najnowszy GS wygląda podobnie, jak pozostałe obecnie oferowane Lexusy. Wyraziste linie nadwozia, agresywnie prezentujący się przód auta z charakterystyczną osłoną chłodnicy w kształcie klepsydry nie pozostawiają żadnej wątpliwości, z jaką marką mamy do czynienia.

Ta sama uwaga dotyczy zresztą i wnętrza samochodu. Poszczególne elementy wystroju kabiny znamy już z innych modeli Luxusa, przepraszamy: Lexusa. Do nowości należy zmieniona dźwignia skrzyni biegów oraz opcjonalny kolorowy wyświetlacz typu HUD. Poza tym lexusowy, przepraszamy: luksusowy standard. Wysokiej klasy materiały, staranne wykończenie, dopracowane detale, nienaganna ergonomia, wygodne fotele, ogromny (przekątna 12,3 cala) centralny ekran sterowanego dżojstikiem systemu pokładowej informacji i rozrywki, sygnowane przez prestiżową markę Mark Levinson audio z siedemnastoma głośnikami... Jest też ukłon w stronę nabywców, którzy nie wyobrażają sobie życia bez stałej internetowej łączności ze światem. To korzystający z dwóch anten 3G system Lexus Hotspot, który zapewnia jednoczesne korzystanie aż z pięciu urządzeń WiFi. Każdy z pasażerów może bawić się swoim tabletem, a i tak zostanie jeszcze miejsce dla smartfona kierowcy. Takie czasy...

Koniecznie należy wspomnieć również o wyposażeniu z zakresu bezpieczeństwa. Chociaż z drugiej strony... Czy naprawdę warto? Wiadomo, że na tym poziomie jest ono pełne. 10 poduszek powietrznych, aktywny tempomat, wspomaganie utrzymania na właściwym pasie ruchu, kamera monitorująca czujność kierowcy, noktowizor. Do tego - nowość - "asystent" ostrzegający o ruchu poprzecznym. Pomocny na przykład przy wyjeżdżaniu tyłem z miejsca parkingowego.

Pod maską GS 300h znajdziemy zespół hybrydowy podobny do tego stosowanego już w modelu IS 300h. W jego skład wchodzi czterocylindrowy silnik benzynowy o pojemności 2.5 litra i mocy 181 KM. Współpracuje on z silnikiem elektrycznym 105 kW. Łączna moc takiego zestawu wynosi 223 KM. Napęd jest przekazywany na tylną oś samochodu za pośrednictwem elektronicznie sterowanej przekładni bezstopniowej. Osiągi: przyspieszenie o 0 do 100 km/godz. w 9,2 sekundy, prędkość maksymalna 190 km/godz. Pojemność bagażnika: 451 litrów.

Kierowca może wybierać między czterema trybami jazdy: ekonomicznym, normalnym i dwoma sportowymi. Do wyposażenia opcjonalnego należy system modulacji charakterystyki zawieszenia, który koryguje jego parametry dla każdego z czterech kół zależnie od stanu nawierzchni drogi i ruchów nadwozia.

Nowym Lexusem GS 300h, i to też żadne zaskoczenie dla tych, którzy mieli już okazję prowadzić samochody tej marki, jeździ się bardzo, ale to bardzo przyjemnie. Dynamicznie, komfortowo, a przy tym, jak zapewnia producent, oszczędnie. Według danych katalogowych średnie zużycie paliwa nie powinno przekroczyć 4,7 litra benzyny na 100 km. Na obniżenie wydatków związanych z utrzymaniem auta będzie wpływać również brak sprzęgła, rozrusznika, alternatora oraz wydłużona żywotność ogumienia i układu hamulcowego. Komplet opon i tarcz hamulcowych ma wystarczyć na 90 000 km, czyli przebieg typowy dla trzyletniego okresu leasingu. Klocki hamulcowe trzeba będzie w tym czasie wymienić tylko raz. Akumulator trakcyjny winien starczyć na całe życie samochodu.

Wszystko to sprawia, że hybrydowy Lexus GS 300h stanie się godnym rywalem dla napędzanych silnikami Diesla konkurentów z klasy średniej wyższej segmentu Premium. Przynajmniej taką nadzieję ma jego japoński producent.

W Polsce Lexus GS 300h będzie dostępny w sześciu wersjach wyposażeniowych: Elite, Elite + Business, Elegance, Komfort, F-Sport (usportowiona) i Prestige. Ceny od 208 500 zł (w promocji: 184 900 zł) do 306 200 zł. Jest to zatem zdecydowanie propozycja dla zamożnych klientów. Ale cóż, wiadomo - Lexus...

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje