Łatwiej o mechanika czy żonę?

Zastanawialiście się może kiedyś, dlaczego jedne samochody uważa się za tanie w eksploatacji, a inne mają opinię skarbonek bez dna?

Jeżeli tak, doszliście zapewne do wniosku, że koszty utrzymania samochodu związane są głownie z poziomem zawansowania technicznego konstrukcji. Krótko mówiąc - im większą ilością pracy i geniuszu wykazali się inżynierowie odpowiedzialni za konstrukcję pojazdu, tym więcej kosztować nas będzie jego utrzymanie!

Reklama

Najwięcej problemów mają zawsze właściciele samochodów nietypowych. Wśród europejskich marek wymienić można np. Lancie, której pojazdy (kappa czy thesis), wbrew opinii laików, nie są wcale "fiatami z lepszym znaczkiem".

Rozwiązania zastosowane w zawieszeniu czy elektryce potrafią zaskoczyć wielu fachowców, dlatego przed zakupem dobrze jest zorientować się, czy w okolicy znajduje się godny zaufania warsztat.

Niestety, niektóre pojazdy popularnych marek również mogą nam niekiedy przysporzyć dużych problemów z serwisem, bowiem większość mechaników, nie ujmując nic fachowości, dysponuje stosunkowo ograniczoną wiedzą. Oczywiście opla czy volkswagena naprawi każdy, ale w przypadku niektórych pojazdów dostępnych na rynku wtórnym koszty serwisowa mogą okazać się niezwykle wysokie.

O jakich autach mowa?

Z niechęcią ze strony mechaników bardzo często spotykają się właściciele alfy romeo. Wypowiedzenie w warsztacie nazwy tej marki przeważnie kończy się odpowiedzią "nie mam czasu". Dlaczego? Oczywiście alfy nie słyną z niezawodności, ale prawdę mówiąc jest ona dużo mniejsza, niż głoszą to malkontenci. Włoski producent zawsze stosował jednak nowoczesne rozwiązania techniczne, o których nasi mechanicy wiedzą niewiele. Samochody te zaskakiwały np. nietypowym układem hamulcowym (dla lepszego rozłożenia masy model 75 miał tarcze przy skrzyni biegów) czy jedynym w swoim rodzaju zapłonem typu twin spark (dwie świece na cylinder). Znalezienie warsztatu, który w troskliwy sposób zaopiekuje się naszą alfą zajmie nam, niestety, bardzo dużo czasu.

W jeszcze gorszej sytuacji są właściciele citroenów, w zawieszeniu których pracuje układ hydropneumatyczny. Modele takie jak xm, c5 czy xantia - chociaż akurat ta ostatnia należy do jednych z mniej awaryjnych pojazdów w swojej klasie - nie mają wstępu do wielu warsztatów. Znaczna część mechaników nie ma nie tylko wiedzy, ale również narzędzi, którymi można by serwisować te samochody. Mimo, że sam układ działa na bardzo prostej zasadzie, to jednak w modelach z "inteligentnym" zawieszeniem hydroactive plątanina tzw. "powrotów" i elektrozaworów odstrasza wielu zawodowców.

Z podobnymi problemami spotykają się również właściciele subaru. Wprawdzie auta należą do jednych z mniej awaryjnych, ale stopień skomplikowana konstrukcji jest doprawdy imponujący. Nawet tak prosta sprawa, jak wymiana świec, w silniku typu bokser wymaga przeważnie demontowania połowy osprzętu, wijące się niczym spaghetti przewody podciśnieniowe w samochodach wyposażonych w turbosprężarkę przyprawiają o ból głowy.

Generalizując można również zaryzykować twierdzenie, że im większy silnik, tym większa liczba mechaników odeśle nas z kwitkiem.

Doskonale znają to uczucie właściciele saabów i volvo, zwłaszcza tych, których jednostki wspomagane są turbosprężarką. Słynne szwedzkie T5 i T6 to prawdziwa czarna magia dla wielu warsztatowców. Sami byliśmy niegdyś świadkami, jak mechanik próbujący ogarnąć plątaninę przewodów pod maską doładowanego V70 po dłuższym czasie wpatrywania się w komorę silnika zapytał "czy samochód ma gaz", mimo że pod maską nie było ani parownika, ani wtryskiwaczy LPG...

Dlatego właśnie, zanim zamarzymy o oryginalnym, niezwykle komfortowym czy szybkim aucie, pod maską którego znajduje się prawdziwa stadnina, radzimy przeprowadzić dokładne rozeznanie najbliższego terenu pod kątem warsztatu, który ma o interesującym nas pojeździe większą wiedzę, niż my sami.

O znalezienie dobrego mechanika często jest bowiem trudniej, niż o dobrą żonę!

Dowiedz się więcej na temat: żona | samochody | mechanika

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL