Kuzaj testował Porsche

W ciągu trzech dni testów, zespół Aldy Motorsport przejechał 1.118 km na Automotodromie Brno. Oprócz Wojciecha Dobrzańskiego i Andrzeja Dziurki szykujących się do przyszłorocznej serii FIA GT Championship, za kierownicą Porsche siedział również gość teamu, rajdowy mistrz Polski, Leszek Kuzaj.

Po 700 km zaliczonych w deszczowym Poznaniu, Dobrzański i Dziurka drugi raz trenowali przy użyciu Porsche 911 GT3 Cup, 380-konnego, pucharowego samochodu w wersji 2002, przejętego z Grohs Motorsport. Wolf Henzler zajął tym pojazdem szóstą lokatę w Porsche Carrera Cup. Do startów w mistrzostwach FIA GT posłuży mocniejsze o 50 KM, Porsche 996 GT3-RS, nowy egzemplarz zamówiony w Stuttgarcie, do odbioru z początkiem lutego.

Reklama

W południowych Morawach było sucho, ale panowało dokuczliwe zimno. Testy rozpoczęto przy 3-stopniowym mrozie i temperaturze asfaltu wynoszącej 2 stopnie. Tymczasem Pirelli zaleca użytkownikom slicków P Zero, by nie stosować wyścigowych opon przy temperaturze niższej niż 10 stopni! Wraz z Aldą, tor wynajęły FH Racing oraz zespoły Waltera Lechnera, Tomasa Karhanka i Jiriego Micanka. Porsche jeździło wspólnie z pojazdem Formuły BMW, Tatuusami Formuły Renault 2000 i Van Diemenami Formuły Ford, zaś trzeciego dnia zajęć Leszek Kuzaj lawirował pomiędzy pucharową Octavią, Fiestą i Pumą.

Najszybszy okazał się austriacki ekskartingowiec Philipp Baron w Tatuusie Lechnera (2.02). O 2 sekundy ustępował mu siódmy kierowca mistrzostw Niemiec w Formule Renault, Andreas Feichtner w bliźniaczym pojeździe wystawionym przez FH Racing. TKF Racing sprawdzał w samochodzie Formuły BMW wicemistrza Europy w kartingowej klasie ICA Junior z 2001 roku, Michaela Vorbę (2.03).

Wydarzeniem tygodnia było pojawienie się na torze trzeciego kierowcy mistrzostw Europy, Leszka Kuzaja. Krakowianin zdążył na ostatnie dwie godziny testów, rozdawał autografy, po czym pierwszy raz usiadł za kierownicą wyścigowego samochodu. "Kuzi" ma doświadczenie w prowadzeniu drogowej wersji Porsche. Od pół roku jest posiadaczem modelu 996 Targa i przejechał nim około 4.000 km.

Założono nowe Pirelli, zatankowano 64-litrowy zbiornik i rajdowa gwiazda wyjechała na tor. Przez pierwsze sześć okrążeń miejsce w prawym fotelu zajmował instruktor Andrzej Dziurka, dobrze znający tor w Brnie, ścigający się tam od 1993 roku. - Leszek od początku świetnie radził sobie z Porsche, pokonywał bokiem zakręty. Widać, że byłby z niego topowy kierowca wyścigowy - stwierdził instruktor po powrocie do depo.

W pierwszej próbie Leszek Kuzaj przejechał osiem okrążeń z najlepszym czasem 2.17,18. W drugiej zaliczył 17 kółek - już na drugim wykręcił 2.15,60. Do najlepszego wyniku dnia uzyskanego przez Dziurkę, brakowało zaledwie pół sekundy. - Jestem bardzo zadowolony z pierwszego kontaktu z wyścigowym samochodem - powiedział "Kuzi". - Nie zamierzam zmieniać dyscypliny, ale być może to nie koniec mojej przygody z torem. Podobno zespół ma jakieś tajemnicze plany związane z moją osobą, dotyczące Le Mans...

Wojciech Dobrzański i Andrzej Dziurka przenoszą się na cieplejsze tory. W listopadzie zaplanowano trzydniowe testy w Jerez, w grudniu - w Estoril, w styczniu - w Albacete i Jaramie. Mistrzostwa FIA GT rozpoczynają się 23 marca na Circuit de Catalunya pod Barceloną.

Wyniki testów (Automotodrom Brno, 5,403 km)

Środa, 6.11

Andrzej Dziurka 2.13,02 (11 okrążeń)

Wojciech Dobrzański 2.18,19 (43)

Czwartek, 7.11

Andrzej Dziurka 2.13,10 (19)

Wojciech Dobrzański 2.16,67 (42)

Piątek, 8.11

Andrzej Dziurka 2.15,13 (17)

Leszek Kuzaj 2.15,60 (31)

Wojciech Dobrzański 2.15,65 (44)

Dowiedz się więcej na temat: testowanie | brno | fia | leszek kuzaj | kuzaj | porsche

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje