Kulig: awansowaliśmy na czwartą pozycję

Po dwóch dniach Rajdu Niemiec załoga Mobil 1 Team Poland Janusz Kulig i Maciej Szczepaniak zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji Production Cars.

Startującym Mitsubishi Lancerem Evo VI Polakom udało się utrzymać wysoką pozycję do końca dnia.

Reklama

- Dzisiaj jechało nam się zdecydowanie lepiej niż w piątek – powiedział na mecie etapu Janusz Kulig. – Przyspieszyliśmy na odcinkach specjalnych i znalazło to odzwierciedlenie w wynikach. Awansowaliśmy na czwartą pozycję. A nie było to łatwe. Co chwilę padał deszcz i wychodziło słońce. Bardzo trudno dobrać odpowiednie opony w takich warunkach. Na szczęście z pomocą przyszli nasi przyjaciele z zespołu Forda. Doradzali nam, jakie opony zakładać i robili to niezwykle trafnie. Teraz mamy ponad 20 sekund przewagi nad kolejnymi zawodnikami. Jutro walczymy o utrzymanie dobrego, punktowanego miejsca.

Nie obyło się jednak bez problemów. Polacy stracili dzisiaj czas z powodu przebitej opony. – Na jednym z OS-ów dogoniliśmy Stiga Blomqvista – opowiada Kulig. – Miał on pecha i przebił dwie opony. Gdy tylko nas zauważył, zachował się jak profesjonalista. Od razu ustąpił i szybko mogliśmy go wyprzedzić. Po chwili poczułem jednak, że tył samochodu zaczyna nam się ślizgać. Także i my przebiliśmy oponę. Straciliśmy czas, ale udało się utrzymać pozycję w klasyfikacji.

Jutro przed zawodnikami sześć odcinków specjalnych o łącznej długości 101,5 km. Pierwszy z nich startuje o 7:28 rano. Meta rajdu zaplanowana jest na godzinę 15:50.

Relację z Rajdu Niemiec czytaj w naszym serwisie poświęconym sportom samochodowym.

A TUTAJ możesz zobaczyć jak "fruwają" samochody na Rajdzie Niemiec.

Dowiedz się więcej na temat: janusz kulig | opony | Niemiec | kulig

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje