Kolejny samochód z gliwickiego Opla

Trudna sytuacja gospodarcza w państwach Unii Europejskiej zmusza producentów samochodów do szukania innych rynków zbytu.

Ogromny potencjał drzemie nie tylko w Chinach. Nowe auta coraz chętniej kupują też Rosjanie.

Reklama

W zeszłym roku w Rosji zarejestrowano aż 2,65 mln nowych samochodów. W stosunku do 2010 roku oznacza to wzrost sprzedaży aż o 18 proc.

Nie dziwi więc fakt, że producenci starają się zainteresować rosyjskich klientów swoimi pojazdami. Jednym z nich jest niemiecki Opel, który na miejsce światowej premiery najnowszej astry w wersji sedan wybrał Międzynarodowy Salon Samochodowy w Moskwie, który rozpocznie się już 29 sierpnia. Astra ze stopniowanym tyłem produkowana będzie w polskiej fabryce w Gliwicach. Nadwozie sedana mierzy 4,65 m długości, 1,81 m szerokości i 1,47 m wysokości. Taki sam jak hatchbacku pozostał jednak liczący 2,68 m rozstaw osi.

Samochód może się pochwalić bagażnikiem o pojemności 460 l - to o 90 l więcej niż w wersji z pięciodrzwiowym nadwoziem. Po złożeniu dzielonych w stosunku 40:60 oparć tylnej kanapy, przestrzeń bagażowa może zostać powiększona do 1010 l.

Wraz z debiutem sedana pojawi się też pierwsza z zapowiadanych przez Opla nowych jednostek napędowych. Benzynowy motor o 1,6 l sidi ecotec wyposażony został w turbosprężarkę i bezpośredni wtrysk paliwa. Maksymalny moment obrotowy wynosi aż 300 Nm. Rosja ma ogromne znaczenie dla Opla, ponieważ jest obecnie drugim w Europie, zaraz po Niemczech, rynkiem zbytu. Tylko w ubiegłym roku firma sprzedała tam 70 000 samochodów.

Według przewidywań Rosja ma szansę stać się głównym europejskim rynkiem, a sprzedaż samochodów wzrośnie tam do 3,4 miliona aut już w 2014 roku. W Polsce można już składać zamówienia na nową astrę sedan. Jej cena zaczyna się od 72 950 PLN za wersję business z silnikiem o pojemności 1, 6 l (115 KM).

Dowiedz się więcej na temat: sytuacja | trudna sytuacja | z

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje