Instruktor na haju

Policjanci ruchu drogowego komendy miejskiej w Koszalinie zatrzymali do kontroli samochód, którego 26-letni kierowca był pod wpływem środków odurzających.

Mężczyzna, który na co dzień jest instruktorem nauki jazdy, tym razem nie świecił przykładem. Dodatkowo znaleziono przy nim niewielkie ilości narkotyków. Za posiadanie narkotyków grozi kara do 3 lat więzienia.

Reklama

Policjanci koszalińskiej drogówki zatrzymali do kontroli vw golfa. Kierowcę poddano badaniu na zawartość alkoholu i narkotyków w organizmie. Był trzeźwy, ale sprawdzona próbka śliny wykazała, że mężczyzna jest pod wpływem amfetaminy. Policjanci sprawdzili odzież mężczyzny. Miał przy sobie schowany woreczek z niewielkimi ilościami amfetaminy i marihuany. W pojeździe jechał też 23-letni kolega kierowcy. Również przy nim policjanci znaleźli niewielkie ilości narkotyków. Obaj zostali zatrzymani i osadzeni z policyjnym areszcie.

Sprawą zajęli się kryminalni z komisariatu II Policji w Koszalinie. W mieszkaniu pasażera znaleźli woreczki z gramem marihuany i prawie trzema gramami amfetaminy. Ustalili też, że kierujący golfem pracuje jako instruktor w jednej z koszalińskich szkół nauki jazdy.

Obaj mężczyźni odpowiedzą za posiadanie narkotyków, za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Dowiedz się więcej na temat: jazdy | koszalinie | policja | instruktor

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje