GP San Marino - Ralf zamiast Michaela

Ralf Schumacher z zespołu Williams BMW wygrał Grand Prix San Marino - czwartą eliminację Mistrzostw Świata Formuły 1 - rozegraną na Autodromo Enzo e Dino Ferrari w Imola. Niemiec odniósł pierwsze swoje zwycięstwo w F1 w swoim 70. starcie, prowadząc od startu do mety.

Drugą lokatę zajął David Coulthard. Szkocki kierowca McLarena dogonił tym samym w klasyfikacji generalnej MŚ Michaela Schumachera (obaj po 26 punktów), którego awaria Ferrari pozbawiła szans na ukończenie GP.

Reklama

Trzecia lokata przypadła Rubensowi Barrichello, pomagając uratować honor Ferrari w tym szczególnym dla zespołu z Maranello wyścigu.

Tym razem Ralf okazał się lepszy od starszego brata, na trwale zapisując sie historii sportu. Młody Schumacher objął prowadzenie już na starcie. Ruszając z trzeciej pozycji, szybko doszedł najlepszych i fantastycznym, acz ryzykownym manewrem po wewnętrznej minął Coultharda. - Znalazłem się nagle na prowadzeniu i nie mogłem w to uwierzyć - powiedział zwycięzca. Od tego momentu już do końca kierowca Williamsa kontrolował wydarzenia na torze w Imola. - Od początku sezonu pokazywalismy potencjał, ale prześladował nas pech. Dzisiaj wszystko było idealne - dodał Ralf, który na mecie odebrał gratulacje od swojego bardziej utytułowanego brata.

Zwycięstwo w GP San Marino jest 104. wygraną Williamsa. Jest to pierwszy triumf tej ekipy od 1997 roku oraz od momentu nawiązaniu współpracy z BMW oraz ósmy na Imoli.

Swoje pierwsze GP od chwili powrotu do F1 po 17-letniej przerwie wygrał także Michelin, wyposażający w opony zespół z Grove.

Z końcowego rezultatu z pewnością może byc także zadowolona ekipa McLarena. Spokojna i pewna jazda Coultharda przyniosła mu cenne 6 punktów w klasyfikacji generalnej i zrównanie się punkatmi z M. Schumacherem (Niemiec wciąż prowadzi gdyż wygrał dwa GP) w rywalizacji o tytuł mistrzowski. Trochę gorzej wypadł partner Szkota z zespołu z Woking Mika Hakkinen, ale trzy punkty za czwartą lokatę są również nie do pogardzenia. Jednak Fina i Rona Dennisa na pewno nie może cieszyć dorobek 4 punktów po czterech rozegranych GP.

Powody do zmartwienia ma ekipa Ferrari. Na torze imienia założycieli marki wypadła bowiem całkiem blado. Wprawdzie Barrichello zdołał stanąć na najniższym podium, ale apetyty były znacznie większe.

Michael Schumacher po nienajlepszych kwalifikacjach (czwarta pozycja) i starcie (spadł jeszcze o jedną lokatę) musiał wycofać się z wyścigu na 24. okrązeniu.

- "Złapałem gumę", a poza tym coś uszkodziło obręcz koła - powiedział obrońca tytułu mistrza świata. - Z powodów bezpieczeństwa polecono mi się zatrzymać i byłem z tego dość zadowolony.

Ostatnie punkty przypadły kierowcom Jordana. Jarno Trulli był piąty, a H-H. Frentzen szósty. - Nie jesteśmy jeszcze na poziomie Ferrari, McLarena i Williamsa, ale ten dystans nie jest zbyt duży - stwierdził na mecie zadowolony ze zdobycia dwóch punktów Trulli.

Klasyfikacja kierowców:

1. M. Schumacher - 26

== Coulthard - 26

3. Barrichello - 14

4. R. Schumacher - 12

5. Heidfeld - 7

6. Frentzen - 6

7. Trulli - 4

== Hakkinen - 4

9. Panis - 3

10. Raikkonen - 1

== Fisichella - 1

Klasyfikacja konstruktorów:

1. Ferrari - 40

2. McLaren - 30

3. Williams - 12

4. Jordan - 10

5. Sauber - 8

6. BAR - 3

7. Benetton - 1

Dowiedz się więcej na temat: Ferrari | Niemiec | kierowca | barrichello | trulli | williams | starcie | San Marino | San

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje