Giełdy, czyli raj dla oszustów

Liczne giełdy części samochodowych to prawdziwy raj dla paserów i handlarzy omijających przepisy podatkowe.

Traci na tym nie tylko Skarb Państwa, ale także klienci kupujący podzespoły niewiadomego pochodzenia.

Reklama

Policja co jakiś czas rozbija grupy złodziei samochodów i paserów. Zazwyczaj okazuje się, że auta były rozbierane na części, które później sprzedawano na giełdach samochodowych w całej Polsce. W październiku 2006 r. stołeczni policjanci rozbili grupę specjalizującą się w kradzieżach fiatów i daewoo.

Grupa praktycznie zmonopolizowała handel częściami tych aut w okolicach Warszawy. Zatrzymano 11 osób, także paserów sprzedających części na giełdach, m.in. w podwarszawskim Słomczynie, gdzie mieści się jedna z największych giełd w Polsce. - Giełdy zawsze były świetnym rynkiem dla paserów - mówi warszawski policjant zajmujący się kradzieżami aut. - Nikt tam nie pyta o pochodzenie części. Po prostu raj dla szemranych interesów. Nie mówiąc już o oszustwach podatkowych, o sprzedawaniu części bez rachunków - dodaje nasz rozmówca.

Dowiedz się więcej na temat: towar | Lubin | problem | kasa fiskalna | handel | kasy | skarb | Skarb Państwa | sprzedawcy | policja | giełdy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje