Futbol i wyścigi

Na przyszły rok planowane jest przedsięwzięcie sportowo-reklamowe, które ma nosić nazwę "Superleague Formula", łączące futbol z wyścigami samochodowymi.

Może ono przynieść czołowym klubom europejskim milionowe dochody z rywalizacji szybkich samochodów startujących w barwach futbolowych klubów.

Reklama

Organizatorzy serii 6 wyścigów, z udziałem ok 20 samochodów, przedstawili swe plany we wtorek, przewidując początek imprez na sierpień 2008 r. Wyścigi odbywałyby się głównie w Europie, na torach znanych z wyścigów Formuły 1 i motocyklowych Grand Prix. W przypadku powodzenia, impreza rozrosłaby się do maksimum 17 wyścigów.

Cztery europejskie kluby piłkarskie AC Milan, FC Porto, PSV Eindhoven i Olympiakos Pireus zgodziły się podpisać umowy, które - jeśli projekt zostanie zrealizowany - przyniosą im dochody licencyjne, sponsorskie i z tytułu praw telewizyjnych.

"Na tych kontraktach czołowe kluby mogą zyskać finansowo przeciętnie od 14 do 18 mln euro, w ciągu pięciu lat" - powiedział hiszpański specjalista sportowego marketingu Alex Andreu, który wraz z Brytyjczykiem Robinem Webbem jest autorem projektu nazwanego "Superleague Formula".

Pomysłodawcy oznajmili, że prowadzą rozmowy z takimi klubami jak Barcelona, Real Madryt, Valencia, Inter Mediolan, argentyński Boca Juniors, brazylijski Flamengo, meksykański America, południowokoreański Suwon Bluewings i chiński Shanghai Shenhua. W dalszej kolejności są Manchester United i inne kluby brytyjskie. Kandydują też turecki Galatasaray, niemiecki Schalke 04 i Borussia Dortmund, szwedzki Goeteborg i belgijski Anderlecht oraz francuskie Olympique Marsylia i Olympique Lyon, a nawet Lokomotiw Moskwa.

"Sądzimy, że poprzez połączenie dwóch tak popularnych sportów stworzymy w nadchodzących latach zawody o prawdziwie wielkich możliwościach. Wyścigi samochodowe wniosą do nich, to co oczywiste - technikę, szybkość, hałas i blask, a futbol - serce, pasję i emocje" - podkreślił Andreu.

Głównymi partnerami Andre i Webba mają być hiszpańscy biznesmeni, w tym syn b. przewodniczącego MKOl Juana Antonio Samarancha i grupa Havas Media. Samochody, które nosiłyby barwy "firm" futbolowych to jednomiejscowe 750bhp Elan/Panoz, budowane przez firmę Elan Motorsport w USA, wyposażone w 4,2-litrowe silniki V12, dostarczane przez firmę Menard, a produkowane w dawnej fabryce teamu F1 Arrows w Leafield, w Anglii.

Imprezy przeznaczone byłyby dla szerokiej publiczności, w tym całych rodzin, młodzieży, kobiet... Widzowie mieliby wstęp do boksów i garaży, by z bliska podziwiać bolidy i ich kierowców.

Zjedź na pobocze.

TUTAJ znajdziesz odcinki nowego telewizyjnego programu motoryzacyjnego ABS.

Dowiedz się więcej na temat: kluby | dochody | wyścigi samochodowe | wyścigi | futbol

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje